Zdaniemszefa sejmowej komisji spraw zagranicznych Krzysztofa Liska (PO), po spotkaniu premiera Donalda Tusk i kanclerz Angeli Merkel "widać chęć dialogu z obu stron"."To była bardzo długa rozmowa, rzadko kiedy zdarzają się takie długie" - zwrócił uwagę poseł Platformy.
To taka dyplomatyczna klasyka. Pan [nomen omen] Lisek opanował już pierwsze litery tego abecadła. Jeżeli rozmowy nie przyniosły żadnego efektu [bo i nie mogły przynieść w końcu to powitalne tournee] należy mówić, że były długie. Albo, że "była chęć dialogu". Albo tak jak w tytule. Że rozmowy były prowadzone w atmosferze wzajemnego zrozumienia [Janczarski z Bareją się kłaniają].
Długa rozmowa o niczym.
Ach no i Merkel łaskawie stwierdziła: "że nie ma żadnych roszczeń odszkodowawczych wobec Polski" [cytat jak wyżej, za onetem, pewnie przekręcony].
Uhm. Jak się trafi jakiś mniej łaskawy kanclerz to nam jeszcze wystawią rachunek za "Niemieckie Dzieło Odbudowy".
Kącik opozycji. Tymczasowo w Pałacu.
Lesio dokazuje. Chciałby sobie podjeść belgijskich czekoladek, ale Donkowi też smakują.



Komentarze
Pokaż komentarze