Pewnego zimowego dnia, roku pańskiego 2007 , student, imieniem Andrzej, miał to nieszczęście, że podróżował pojazdem MPK Lublin w towarzystwie panów Nowackiego i Nastaja oraz panienek Pietraszkówien[nb. znanych z innej bulwersującej Lublin sprawy]. Owo towarzystwo wracało z procesu sądowego swoich znajomych, skazanych za usiłowanie zabójstwa.
Nieopatrznie student nie chciał oddać współpodróżującym swojego dobytku. Spotkały go za to obelgi, a gdy chciał opuścić autobus towarzysze podróży w osobach panów Nowackiego, Nastaja oraz panienek Pietraszkówien podążyli za nim aby ostatecznie wyjaśnić sprawę.
Student Andrzej K. w ramach "ostatecznych wyjaśnień" otrzymał m. in. 7 dość celnych ciosów nożem w klatkę piersiową oraz brzuch. Przeżył.
10 stycznia 2008 roku Sąd Okręgowy w Lublinie skazał panów Nowackiego i Nastaja za usiłowanie zabójstwa na karę 15 lat pozbawienia wolności. Pan Nowacki wyraźnie wzburzony surowością wyroku zwrócił się do Wysokiego Sądu z następującym stwierdzeniem: "Pieprze cię, co za wyrok". W trakcie rozprawy obiecał pokrzywdzonemu kłopoty: "Kurwa, zajebie cię, zginiesz!" Rozprawa była rejestrowana przy użyciu kamer, co także wzbudziło niechęć w panu Nowackim. Przytomnie zauważył: "Po chuj te kamery."[...] "Kurwa mać po co cała Polska ma to widzieć!"
Pan Nowacki, niestety, nie wysłuchał w całości uzasadnienia sędzi Anny Folwarcznej, gdyż ze względu na swoje nieszablonowe zachowanie, musiał opuścić posiedzenie Sądu Okręgowego w asyście policji.
***
Wczoraj w Lublinie stało się coś, co zdarza się niebywale rzadko. Sąd wydał niemal maksymalną karę za tego rodzaju przestępstwo. Wysoki stopień demoralizacji oskarżonych, ich absolutny brak skruchy i "kozacka" postawa, wszystko to przemawia za takim wyrokiem, ale też pojawiają się pytania. Czy to aby nie jest zbyt "dobra" kara? Te chłopaczki doskonale odnajdą się w więziennym półświatku, zresztą już się tam odnaleźli, o czym świadczy bogaty rejestr kar dyscyplinarnych z aresztu śledczego.
Czasami jestem zwolennikiem rozwiązań klasycznych. Wywlec gnoja na rynek, wziąć pałę albo inne, bardziej wyspecjalizowane, narzędzie i, ku uciesze gawiedzi, wpierdolić mu tak, żeby przez tydzień lub dwa nie umiał odnaleźć tyłka.
A potem wysłać szczyla do obozu w Bieszczadach, który to obóz nie będzie oczywiście spełniał europejskich norm dotyczących powierzchni mieszkalnej na jednego osadzonego.
Bo mam wrażenie, że obecna kara będzie dla tych gnojków jedynie kurortem o nieco zaostrzonym rygorze.
41
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (1)