Potulny:
Zostałemwezwany do Warszawy na spotkanie z panem prezydentem.Pałac Prezydencki nie skorzystał z możliwości rozmowy telefonicznej. Jak rozumiem, jest to wynik rozmowy pana prezydenta z prezydentem Juszczenką - powiedział minister, dając do zrozumienia, że tematem jego spotkania z prezydentem ma być sytuacja na wschodniej granicy Polski. - Była możliwość wysłania depeszy z zawartością rozmowy pana prezydenta z jego ukraińskim odpowiednikiem, ale chcę pokazać, jak bardzo szanujemy głowę państwa, i mimo tych okoliczności zmieniam swoją marszrutę i niezwłocznie wracam do Warszawy
Z Pałacu Jego Imperatorskiej Mości:
Informujemy, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński zwrócił się do Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego o spotkanie w związku ze zorganizowaną w trybie nadzwyczajnym, przewidzianą na 29 stycznia br. wizytą Ministra na Ukrainie.
Prezydent prosił o spotkanie w dniu dzisiejszym, natomiast mając na względzie plan zajęć Ministra, nie precyzował godziny spotkania.
Łaskawcy. Uhm. Radek dziś był w Brukseli, a jutro jest w Kijowie. Ciekawe o której dzisiaj mógłby nawiedzić Pałac Jego Imperatorskiej Mości, gdyby nie przerwał wizyty w Brukseli. Podejrzewam, że w późnych godzinach wieczornych i znów byłaby chryja. Platformerskie szwadrony zakłócają "spoczynek nocny" Prezydenta Rzplitej.
Radek wybrał najlepszą możliwość. Wkurwiająca uległość. Sam bym tak zrobił.
Gdzie ten Kamiński ma głowę? Chyba ją zgubił po "mordzie-ty-mojej". Jeżeli dalej będą prowadzili taką kretyńsko-konfrontacyjną politykę to marne szanse widzę na reelekcję. Tak się dają dupczyć. Choćby nawet Donkowi zastrajkowali pracownicy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów to Lech jest już chyba spalony. Niech w PiS szukają jakiejś rezerwowej twarzy.
P.S Tytuł to cytat z Radzia.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)