
Obrazek ów w formie vlepki zauważyłem wczoraj "na mieście". Jako, że klej był słaby postanowiłem dokonać przywłaszczenia tej naklejki. Ale kilka godzin później opadły mnie wyrzuty sumienia, że zlikwidowałem jeden ze związkowych środków komunikowania się ze społeczeństwem, dlatego też skan vlepki publikuję.
Poza tym o zbliżającym się, pierwszym w hipermarkecie, strajku napisała dziś Wyborcza.
Kto by pomyślał? Jeszcze parę lat temu związkowcy w marketach o ile w ogóle byli to kryli się pod pseudonimami, o zdjęciu nie mogło być mowy. A tu fotki, nazwiska, stanowiska. Gratuluję odwagi i trzymam kciuki.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)