Jakiś czas objęciu władzy przez Stalina, Krupska przychodzi do niego i prosi o audiencję. Stalin ją przyjmuje. A ona załamuje ręce i mówi: - Towarzyszu Stalin, na to co robicie Lenin by się nigdy nie zgodził. Stalin poklepał ją po ramieniu i odparł: Tak, tak towarzyszko Krupska, nie denerwujcie się, wszystko będzie dobrze. Za parę miesięcy sytuacja znów się powtarza. Krupska wpada z pretensjami, a Stalin ją uspokaja. Gdy Krupska jeszcze raz robi mu awanturę wtedy Józek Słoneczko wyraźnie zniecierpliwiony mówi: Towarzyszko Krupska przestańcie histeryzować, bo mianuję zaraz inną wdowę po Leninie.
Kolejnych Obchodów Wiecie Czego nie chciał obchodzić także Holoubek i się zabrał na tamten świat.
Junczyk- Ziomecka o "Michnikgate"
Naciskanaprzez dziennikarzy Junczyk-Ziomecka powiedziała: - Bardzo bym chciała, żeby prezydent RP, który jest prezydentem 40-milionowego narodu, spotkał się i rozmawiał o teraźniejszości, o przyszłości Polski z redaktorem naczelnym największej w Polsce gazety. Ja wierzę, że tak będzie, ponieważ obu panów, którzy uczestniczyli w opozycji demokratycznej, wiele łączy do czasu 1989 roku. Wierzę, że to jest ważniejsze i silniejsze niż to co ich dzieli.
Coś tak czuję, że wszyscy, którzy jeszcze jako tako kontaktują z rzeczywistością w Pałacu, naciskali na to, żeby Adasia zaprosić. No, ale Szefo się uparł... w drodze ustępstwa wstawił Aaaadama do przemówienia.
Patrzę na jedynkę Dziennika, a tam tytuł: "Tusk naciska Busha". Mysz naciska słonia. I w ogóle komedia z tym tanim państwem Tuska. Doniu leci do Stanów LOT-em [szkoda, że nie Lufthansą, byłby niezły smaczek]. Loty samolotami rejsowymi wymagają ponoć precyzji w planowaniu wizyty i cały plan tournee Tuska w USA przez konieczność dostosowania się do rejsowych lotów ledwo trzyma się kupy.



Komentarze
Pokaż komentarze