Posprząta?To z Wyborczej. Znana z troski o Kościół Gazetka już ubolewa. Zacytowałem ten najkomiczniejszy fragment o otwieraniu pomorskiego Kościoła na Europę, który dla mnie jest po prostu pustym sloganem. Gdyby się spytać o co autorce chodzi to stawiam dolary przeciwko orzechom, że wyrzuciłaby z siebie kolejną porcję bzdurnych sloganów. Pomijam już używanie określeń typu "pomorski Kościół", zbyt bardzo przypominają śpiewkę o kościele "toruńskim" i "łagiewnickim". Teraz Wałęsa:Raczej wymiecie, ile się da. Arcybiskup i generał Sławoj Leszek Głódź może zatrzasnąć drzwi pomorskiego Kościoła otwartego przez abp. Gocłowskiego na dialog, na Europę.
Bo przecież biskup koniecznie musi piać za Europą. Czy to jest rola biskupa, Kościoła? Niedługo "euroentuzjaści" będą domagali się od Watykanu, przed nominacją, placetu półidiotów z Parlamentu Europejskiego. Zresztą tu znowu porcja sloganów, okraszona jeszcze bzdetami o "kłótliwości". Tak jakby Wałęsa był łagodną owieczką. I na koniec kolejny obłudnik, Moskalewicz z "Przekroju":Jakie poglądy abp. Głódzia nie pasują do Gdańska? Na przykład jego eurosceptycyzm. Zjednoczenie Europy to, przecież nie jakiś chwilowy kaprys, wymysł Niemców czy Francuzów. Taki jest rozwój naszej cywilizacji. Ona nie mieści się już w jednym państwie, musimy poszerzyć struktury. Kto tego nie rozumie, ten nie nadaje się na ten czas. Co czeka Gdańsk pod rządami abp. Głódzia? Będą ciągłe rozróby i kłótnie. Nic nie zbudujemy, tylko stracimy to, co już jest. Znam Gdańsk i generała lepiej niż ktokolwiek.
W czasach gdy polski Kościół stoi u progu kryzysu, a zaufanie wiernych jest tak niskie jak nigdy w historii, ta nominacja [Głodzia] wygląda na prowokację. Tylko co Watykan i polscy biskupi chcą w ten sposób powiedzieć wiernym w Gdańsku i w całej Polsce?.
Panie Moskalewicz koniecznie chcesz Pan znać odpowiedź na swoje pytanie? Proszę bardzo. Kościół to potężna i różnorodna organizacja. Może mieć wśród swoich hierachów Życińskiego, Głodzia, Michalika, Gocłowskiego, Nycza i wielu innych. I nadal pozostaje Kościołem. Na pewno nie będzie tak, że hierarchami będą tylko ci, którzy pieją nad Unią, nie będzie też tak, że na czele Kościoła staną tylko ci którzy uważają Unię za żydo-masoński spisek.
Głódż nie! Bo jest "skrajnie konserwatywny" [to Moskalewicz]. Na litość. Przecież Kościół jest i przez wieki był konserwatywny. Taka już jego rola. Nie jest bojówką o postęp.
***
Tytuł nadałem nie bez kozery. Bo obecne jęki nad ewentualnym przyszłym biskupem gdańskim bardzo przypominają mi pozoranckie i obłudne działania zespołu duszpasterskiej troski o Radio Maryja pod przewodnictwem Głodzia. Udajemy, że coś robimy w trosce o Kościół a w istocie... Nie lubię Głodzia. Każdy człowiek ma jakieś wady, ale w jego przypadku opilstwo musi być tak wielkie, że stało się już publiczną tajemnicą. Wkurzają mnie jednak jęki mediów, które zwykle dowalają Kościołowi. Bo konserwatywny, bo ma wpływ na politykę, bo jest bogaty, bo Rydzyk itd. itp. A teraz... nagle... pałają troską...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)