- Najmniej zadowolony jestem z samego siebie – powiedział premier Donald Tusk, poproszony o ocenę poszczególnych członków rządu
Zaraz, zaraz, po co ja zostałem tym premierem?
Dwie linijki szczerości:
I dwie linijki blagi:Gorzej, gdy się przyglądamy realnym osiągnięciom rządu. Są zapowiedzi, nie ma efektów w postaci nowych ustaw i bardziej energicznych działań.
Oba fragmenty z tekstu leberała Gadomszczaka. Jakby była większość łamiąca weto to by Gadomski wymyślił, że nie ma większości konstytucyjnej. Ile tych Veto! Kaczki było. Jedno? Pisiaki przez pewien czas nie miały żadnej większości, tylko nic albo jakieś pakty pseudostabilizacyjne, a jak już była większość to słaba. Ale konia z rzędem temu, kto mi u jakiegoś pracownika "Organu Michnika" znajdzie podobne usprawiedliwienie niemocy pisowskiej. Natomiast mówienie o łapczywych kolekcjonerach stołków z PSL, że są niełatwym partnerem koalicyjnym to już w ogóle jakaś farsa, a nie niezależne dziennikarstwo.Nie ma [efektów-dop.mój] z kilku powodów. Platformie np. brakuje wystarczającej większości do przełamywania weta prezydenta, a w dodatku PSL wcale nie jest łatwym partnerem koalicyjnym.




Komentarze
Pokaż komentarze