Słyszałem plotki i ploteczki z kilku źródeł, że dzisiejsze testy na aplikację adwokacką i radcowską były trudne. Zdaniem niektórych najtrudniejsze od czasu reformy aplikacji [rezygnacji z ustnego i wprowadzenia jednolitych testów pod nadzorem nie korporacji a Ministra Sprawiedliwości].
Nie wiem na pewno póki sam nie zobaczę tych testów, ale wydaje się, że ministrowanie Ćwiąkalskiego dało efekty. Przeczuwałem, że ten i następne roczniki aplikacji będą w porównaniu z 2007 małe, ciekawe na ile to wszystko się sprawdzi.
Korporacje rzygały wręcz aplikantami w 2007. Burdel był niesamowity, taki zalew aplikantów stanowił też problem dla sądów i prokuratur bowiem aplikanci muszą odbywać obowiązkowe praktyki.
Ja już jestem po drugiej stronie barykady, ale jeśli plotki o trudności egzaminu się sprawdzą to kandydatom współczuję.



Komentarze
Pokaż komentarze