Węgrzy pod gmachem publicznej telewizji
Węgrzy pod gmachem publicznej telewizji
wawel wawel
857
BLOG

WĘGRY,TELEWIZJA,KIBICE,PROTEST I...WYBORY

wawel wawel Polityka Obserwuj notkę 10

„Kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem.”, „I wówczas, zresztą, nic nie robiliśmy w ciągu czterech lat. Nic. Nie możecie mi podać ani jednego poważnego środka rządowego, z którego moglibyśmy być dumni, poza tym, że na końcu odzyskaliśmy władzę z gówna. Nic. Kiedy trzeba będzie rozliczyć się z krajem, powiedzą co robiliśmy w ciągu czterech lat, co mówimy?”, „Nie ma wielu opcji. Nie ma, dlatego, że spieprzyliśmy. Nie tylko trochę, ale bardzo.”

Wiele osób o trzeźwym oglądzie rzeczywistości zachwyca się rozmachem i skutecznością węgierskich przemian. W popularnym obrazie wygląda to tak, jakby Węgrom spadło to wszystko z nieba. Tymczasem bez masowych (dochodzących do 50 000), pokojowych demonstracji roku 2006 i 2007, bez obudzenia świadomości obywatelskiej i niezależnego obiegu informacji - wynik wyborów 2010 wyglądałby inaczej. A my tracimy nerwy i zdrowie obserwując rekordowe wyczyny Lisa i Gugały. Węgrzy nie tylko psioczyli na propagandę w telewizji publicznej ale poszli pod jej gmach w proteście i z petycją. Gdyby ograniczali się tylko do "psioczenia po kątach" - Węgry byłyby dziś drugą Ukrainą albo...Polską.  Opuszczenie neo-Układu Warszawskiego Węgrzy wywalczyli sobie. Dlatego tak trudno znaleźć w internecie w j.polskim dokładne szczegółowe informacje o wydarzeniach 2006-2007 i o późniejszej walce opozycji o zdobycie władzy. Większośc z tekstów internetowych dotyczących Węgier 2006-2010r. pochodzi z portali...Gazety Wyborczej. Adam Michnik jest głównym atakującym model węgierski na arenie międzynarodowej i głównym strażnikiem Polski przed rozlaniem się węgierskiej wolnościowej "zarazy".

Węgrzy zawsze umieli walczyć o swoje. W kilkadziesiąt minut po podaniu przez radio informacji o kłamstwach premiera i rządu - wylegli na ulice. My, po kilku latach bezczelnej propagandy i niszczenia opozycji, po wielu miesiącach, których każdy dzień przynosi nowe informacje o "mijaniu się z prawdą" Premiera i ministrów rządu - wciąż jeszcze mamy...problem z wyborem na kogo głosować? Polacy, obudźcie się! I tak trzeba będzie obudzić się z tej postkomunistycznej maligny. Lepiej zrobić to wcześniej niż później. I lepiej kartą do głosowania niż wielotygodniową, hiszpańską okupacją placów w miasteczkach namiotowych.

We wrześniu i październiku mija 5 lat od antyrządowych demonstracji na Węgrzech. Wynik wyborów 2010r. jest konsekwencją tego, co się zaczęło w 2006r. Węgrzy znaleźli się w awangardzie postkomunistycznych krajów i jako pierwsi doprowadzili do wprowadzenia w życie tego, co intuicyjnie czuli, że trzeba zmienić. Wcześniejsza o 2 lata "Pomarańczowa rewolucja" na Ukrainie wprawdzie zapobiegła ewolucji systemu politycznego Ukrainy w kierunku autokratycznym – zachowany został pluralizm polityczny oraz zwiększył się zakres wolności mediów(...) jednak (...)na skutek braku wymiany elit, nie przeprowadzono rewolucyjnych zmian w funkcjonowaniu państwa ukraińskiego. W następnych latach doszło wręcz do pogłębienia symbiozy polityki i wielkiego biznesu, zaniechano reform gospodarczych.

Można więc powiedzieć, że dziś Węgry są jedynym państwem, któremu udało się wyrwać z "postkomunistycznej rodziny". Budapesztański Szturm na gmach telewizji publicznej i wielodniowe, ciągłe demonstarcje pod parlamentem oraz demonstrscje w innych miastach - przyniosły efekt po 4-ech latach.

Demonstranci udali się pod gmach telewizji publicznej w celu odczytania przed kamerami ich petycji i protestu przeciw kłamliwej prorządowej propagandzie nie mającej nic wspólnego z obiektywnym informowaniem społeczeństwa. Jednak pokojowego w zamierzeniu przebiegu protestu nie udało się utrzymać. Zaczęła się regularna walka. Protestujący używali do budowania barykad nawet autobusów. Dochodziło do przechwytywania policjantów i rozbrajania ich. Pracownicy telewizji zmuszeni byli uciekać. Ostatecznie tłum przełamał kordony broniące gmach TV i wdarł się do środka. Kuriozalne i zastanawiające było, że cały przebieg szturmu na telewizję był transmitowany przez kilka innych stacji telewizyjnych i oglądało go ponad milion widzów. W następnych dniach protesty miały miejsce także w innych miastach, w których wzmacniano ochronę policyjną przed budynkami regionalnych stacji telewizyjnych i rozgłośni radiowych.

Protestujący zerwali z pomnika poświęconego Armii Czerwonej napis: "bohaterskim  żołnierzom-wyzwolicielom".

Demonstracja pod budynkiem parlamentu przebiegała bardziej pokojowo, utworzyło się miasteczko namiotowe. Funkcjonowały punkty żywnościowe, informacyjne. I tu właśnie dochodzimy do sedna sprawy. Wyglądało tak, jakby inny duch panował pod parlamentem a inny pod telewizją. I tu dochodzimy do roli...kibiców, tzw.ultrasów w szturmie na TV. Dziś już jawnie mówi się, że kibice budapesztańskich klubów Ferencváros oraz Újpest "stanowili twardy rdzeń zamieszek". "Ludzie, którzy nigdy nie podali i nie podadzą sobie ręki, teraz nagle ni stąd ni z owąd, w bratniej komitywie atakowali gmach telewizji, podjudzani przez cywilnych prowokatorów policyjnych, spośród których wielu już podczas wydarzeń zdemaskowano!"  Wielu z nas z zadowoloniem przyjęło poparcie środowisk kibicowskich w tej polskiej bitwie o niezależne media i zmiany polityczne. W samym fakcie tego wsparcia nie ma nic złego. Jednak powinno być dla nas oczywistą sprawą, że środowiska te od lat są infiltrowane przez służby i o prowokatorów na policyjne zlecenie łatwo jest tam. Dlatego musimy być niezwykle czujni wobec wszelkich nieracjonalnych prób wciągnięcia opozycji do metod protestu kojarzonych z używaniem przemocy. I tak samo czujni powinni być kibice w swoich własnych szeregach, szczególnie uważnie przyglądając się tym...najbardziej bojowym. Tym bardziej że ostatnio "grzebie się" w Polsce zadziwiająco chętnie przy ustawie o stanie wyjątkowym.

Metodą broniącej się władzy było posłużenie się kibicami pojudzanymi przez cywilnych prowokatorów policyjnych w celu wprowadzenia do absolutnie pokojowych w zamierzeniach protestów - elementów przemocy. Wszystko to po to, by po ustaniu zamieszek móc oskarżyć Fidesz i całą opozycję o wandalizm , terrorystyczne zagrożenie i ...faszyzm. Oczywiście - jak zawsze w takich sytuacjach - trudno odróżnić przejawy autentycznego gniewu i oburzeniu obywateli od celowo sprowokowanych ekstremistycznych zachowań. Drugim elementem prowokacji było niezwykle brutalne zachowanie policji. "Studenci, studentki z zawiązanymi oczyma musieli klękać w otoczeniu strażników z podniesionymi pałkami gumowymi, którzy tłukli ich nimi i powtarzali w kółko: „no to teraz błagaj o życie!“. Byli tacy rodzice, którzy mdleli na rozprawie swoich dzieci, kiedy swoje dzieci zobaczyli pokrwawione, a na dodatek wszystkiego cuchnące, bo całymi dniami nie pozwalano im umyć się!  Ludzi goniono i prześladowano, pędzono za nimi do klatek schodowych i tam bito, młodych wywlekano z pomieszczeń na kubły śmieciowe. Noc 20-go września w stolicy była prawdziwym polowaniem na ludzi."

W październiku 2006r (w rocznicę wydarzeń październikowych z 1956r.)  także posłużono się prowokacją. Najpierw wydano zezwolenie na obchody, zapraszano tłumy ludzi, by potem niespodziewanie zamknąć kordonami policyjnymi i ogrodzić barierkami plac przed parlamentem, co doprowadziło znowu do krwawych zamieszek. Metody prowokowania za pomocą kordonów i barierek - dobrze znamy z Krakowskiego Przedmieścia... Po tych "uroczystościach" wszczęto postępowanie przeciwko ponad 500 osobom, natomiast propaganda oficjalna mówiła tylko o kilku tuzinach "rozrabiaków". W 2007r. ponownie posługiwano się prowokacjami -
"nieznani sprawcy“ strzelali z kałasznikowa do gmachu Komendy Głównej Policji, wybijając kilkadziesiąt szyb i potwierdzając wcześniejsze kłamstwo ministra — szefa URM o niby terrorystycznym zagrożeniu.

Z wydarzeń na Węgrzech 2006-2007, z rozwoju sytuacji politycznej w roku 2010 i 2011, z przemilczania tych b.ważnych na tle Europy przemian i walk  o uczciwość, godność, sprawiedliwość i prawdę - wynika wiele wniosków dla nas...

P.S.Polecam bardzo obejrzenie dwóch,  trwających 6 i 4 min. filmów z wydarzeń węgierskich 2006-2007r.  (drugi świadomie jest zrobiony w konwencji czarno-białej). Pierwszy zaczyna się obrazami uśmiechniętej waaadzy przecinającej wstęgi i budującej mosty...


wawel
O mnie wawel

OD NIEDAWNA PISZĘ TEŻ NA DRUGIM BLOGU JAKO    W A W E L  2 4 https://www.salon24.pl/u/wawel24/ Uszanować chciałbym Niebo, Ziemi czołem się pokłonić, ale człowiek jam niewdzięczny, że niedoskonały... =================================================== Nagroda Roczna „Poetry&Paratheatre” w Dziedzinie Sztuki ♛2012 - (kategoria: poetycki eksperyment roku 2012) ♛2013 - (kategoria: poezja, esej, tłumaczenie) za rozpętanie dyskusji wokół poezji Emily Dickinson i wkład do teorii tłumaczeń ED na język polski ========================== ❀ TEMATYCZNA LISTA NOTEK ❀ F I L O Z O F I A ✹ AGONIA LOGOSU H I S T O R I A 1.Ludobójstwo. Odsłona pierwsza. Precedens i wzór. 2. Hołodomor. Ludobójstwo. Odsłona druga. Nowe metody. 3.10.04.2011 WARSZAWA, KRAKÓW –- PAMIĘĆ I OBURZENIE======= ================ P O E Z J A 1. SZYMBORSKA czyli BIESIADNY SEN MOTYLA 2. Dziękomium strof Strofa (titulogram) 3.Limeryk 4.TRZEJ MĘDRCOWIE a koń każdego w innym kolorze... 5.CO SIĘ DZIEJE H U M O R -S A T Y R A -G R O T E S K A -K A B A R E T 1.KSIĘGA POWIEDZEŃ III RP czyli ZABIĆ ŚMIECHEM 2.KABARET TIMUR PRZEDSTAWIA czyli Witam telefrajerów... 3.III RP czyli Zmierzch Różowego Cesarstwa 4. Biłgoraj na tarasie - SZTUKA PRZETRWANIA DLA ELYT Z AWANSU 5.MANIFEST KBW czyli Kuczyński, Bratkowski, Wołek 6.SONATA NIESIOŁOWSKA a la Tarantella czyli KOLAPS STEFANA 7.Transatlantyckie - orędzie Bronisława Komorowskiego W Ę G R Y 1.WĘGRY, TELEWIZJA, KIBICE 2.GALERIA ZDJĘĆ węgierskich 3.ORBAN I CZERWONY PRĘGIERZ M U Z Y K A 1.D E V I C S 2.DEVICS - druga część muzycznej podróży... 3.HUGO RACE and The True Spirit 4.SALTILLO - to nie z importu lek, SALTILLO - nie nazwa to rośliny 5.HALOU - muzyka jak wytrawny szampan 6.ARVO PÄRT - Muzyka ciszy i pamięci 7. ♪ VICTIMAE PASCHALI LAUDES ♬

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka