122 obserwujących
602 notki
709k odsłon
236 odsłon

9 reguł zwyciężania dla każdego gladiatora demokracji

Wykop Skomentuj2

1. Ogłaszaj porażki sukcesem, a klęski ogromnym sukcesem. Nigdy nie przyznawaj się do żadnej przegranej a uwierzą, że jesteś niezwyciężony, bo nie zmieści się im w głowie, że ktoś mógłby aż tak odwracać rzeczywistość.

2. Gratuluj wszystkim kompanom z drużyny, którzy brali udział w klęsce, a znajdą się tacy, którzy gdy przechodząc obok ujrzą jak z pasją i radością sobie wzajemnie gratulujecie - uwierzą, że to triumfująca drużyna. Po gratulacjach długo i hucznie świętuj wraz z nimi, bo nikt nie uwierzy, że można tak autentycznie świętować klęskę.

3. Jeśli z góry wiesz, że jesteś na przegranej pozycji - graj na rzecz tego, który wiesz, że cię pokona (w dawnych czasach nazywano to dezercją). Jak cię przycisną, nazwij to długofalową strategią.

4. Wroga, zwycięzcę i swojego pogromcę nazywaj przyjacielem i wyrazicielem twoich interesów, a wtedy większość nie zorientuje się, że w ogóle odbyła się jakaś walka, którą sromotnie przegrałeś. Ludzie wolą spokój niż zgiełk bitewny.

5. Dla tych, którzy się mimo wszystko zorientują, że poniosłeś klęskę miej wytłumaczenie, że przegrałeś, bo zwycięzca chciał się zemścić. Ale nie tłumacz się za często. Powiedz to tylko raz. Raz wystarczy, by inteligentnych kupić, a głupich ogłupić. W ostateczności, obok pojęć “mniejsze zło” i “większe zło” wprowadź pojęcia “mniejsza totalna klęska” i “większa totalna klęska”. Przemówisz tym sposobem wprost do serca tych najbardziej nieprzejednanych i w zalewie wzruszeń wszystko ci zapomną.

6. Ostatnim nie przekonanym powtarzaj na okrągło, że nie rozumieją złożoności walki, są małostkowi a na koniec zachowaj skrzydlate słowo, że tylko ten nie przegrywa, kto nic nie robi. Większość to przysłowie przekona, bo przysłowia właśnie po to są, by przekonywały niezależnie od związku z rzeczywistością. Jeśli będziesz to przysłowie powtarzał z miną zwycięzcy, pełną wyższości nad słuchaczami i z błyskiem w oku - nie zauważą, że w tym przypadku było dokładnie odwrotnie, tzn. że przegrał właśnie ten, który nic nie robi i przegrał właśnie dlatego, że nic nie robi.

7. Musisz wszystkie wypunktowane wyżej komunikaty powtarzać nieskończoną ilość razy aż do znudzenia - gwałt przez uszy należy do najskuteczniejszych form gwałtu. A w tym konkretnym przypadku kończy się dużą przyjemnością, tzn. pełną optymizmu wiarą w przyszłość i zadowoleniem słuchaczy, że zbyli wątpliwości i dobrze wybrali stawiając na ciebie. Mało kto zrezygnuje z przyjemności, jaką daje utwierdzenie się we własnej wartości.

8. Jeśli będziesz wykonywał wszystkie powyższe zalecenia, zwyciężysz ich. Tych, co twoją dzielność i działalność obserwują. Tych najbardziej upartych, którzy nie wiadomo z jakich powodów oczekują od ciebie zwycięstw, a także i tych mniej wymagających, co oczekują choćby podjęcia jakiejkolwiek walki. Bo pamiętaj, że masz tylko jednego wroga - wymagających od ciebie zwycięstw i wysiłku. Zwyciężenie ich, będzie jedynym i największym twoim zwycięstwem. Jedynym, do którego jesteś zdolny. Nie pozwól, aby choć jeden dzień minął bez tego nieprzerwanego tych ludzi zwyciężania, bo zasiejesz w nich wątpliwość w swoją niezwyciężoność.

9. Cały czas się uśmiechaj i zapowiadaj kolejne zwycięstwa pokpiwając z niedowiarków.

A królowaniu twojemu nie będzie końca.



====================================

ANEKS 

Żyjesz we wnętrzu matriksa, miej odwagę to ujrzeć...

Nieliczni alarmują. Większość ufa matriksowi, mała część, czuje, że COŚ jest nie tak i snuje sposoby REFORMY MATRIKSA. Oczywiście, reforma czegoś, co zbudowane jest na fałszywych fundamentach nie jest możliwa. Oczywiście, ci co alarmują, są usuwani decyzjami administracyjnymi z głównego obiegu medialnego. 

Znowu sukcesy, trudno się od nich opędzić. Krążą w przestrzeni jak pasożyty umysłu, o których pisał Colin Wilson. 

W UE oczywista klęska PIS-u. Klęska-sukces. Von Leyen niczym się nie różni od Timmermansa, który jest jej zastępcą. Nie tylko się nie różni, jest jeszcze gorsza. Jest progresistką i w sprawach klimatu i likwidowania państw narodowych i gender. Opowieści od "reformowaniu od wewnątrz" UE od początku dla każdego myślącego były kiełbasą wyborczą i obrazą inteligencji Polaków. Ale masy uwierzyły, BO CHCIAŁY. Trudno jest walczyć z ludzką naiwnością i skłonnością do bezpodstawnych marzeń. Zwłaszcza w demokracji liberalnej o odcieniu ochlokratycznym, bo taki jest obecny ustrój Polski. 

"Pije, bije, ale jakąś tam resztkę kasy przynosi do domu, wprawdzie w domu bajzel, on nic nie robi, po pokojach biegają jakiś obcy z podwórka, ale on tak pięknie mówi o miłości..., o  tym, jak mnie kocha, więc zostaję z nim, zresztą jestem nie za ładna i podstarzała, więc zostaję z nim, bo kto by tam mnie zechciał" - z takim to poziomem świadomości społecznej mamy dzisiaj do czynienia. Zresztą większość w swym zapracowaniu lub malignie nawet nie spostrzega, że on pije i nie czuje, że bije. Widzi tylko resztki wypłaty i słyszy podchmielony bajer. Powinna taką ofiarę (społeczeństwo) ostrzec rodzina, czyli rodzima elita, ale ona zajęta... współbiesiadowaniem i namawianiem: zostań z nim, on się zmieni w następnych kadencjach, gdy weźmiesz rozwód, to zginiesz, poczekaj, jakoś to będzie. I zamiast JAKOŚCI mamy JAKOŚ.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale