Czy to możliwe, że nie widzisz, iż czają się na ostatni realny symbol twojej wolności, ten kawałek metalu i papieru, który przynosi ci twoja praca? Gdy rozpoczną zamieniać twoją prywatność na kod binarny w swych bunkrach wypełnionych archiwami, będzie już za późno. Za późno na wszystko, na opór, na myśl, na zatrzymanie ich żądz. Poznają z binarnych nadajników umieszczonych w twym żołądku i pralce nawet chęć znieważenia ich geniuszu przez twój osąd i odłączą cię binarnie od binarnego żłobu tresującego do pokory. Binarność: jeden, zero. Ty zero, oni jeden. Bez reklamacji i bez urzędu ochrony tych, których wyzerowano. Potencjalni buntownicy binarnie okrążeni i zatrzymani. Zatrzymaj, krzyknij, zaistniej, wyrwij im… siebie - póki jeszcze jesteś. Ich cechą nie znać granic, pęcznieć bez końca pochłaniając i wydalając tych, co zaufali ich kadzidłom.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)