28 obserwujących
567 notek
224k odsłony
413 odsłon

Fauci:Wynalezienie szczepionki nie zakończy wszystkiego.Wszystko się wtedy dopiero zacznie

Wykop Skomentuj5

Dzisiaj TV podała jedną z ostatnich wypowiedzi dr Fauci, że wynalezienie szczepionki na Covid 19 nie zakończy niczego, lecz dopiero wtedy wszystko się rozpocznie. Nie doprecyzował tego straszenia, ale jeden z proroków - jak ją nazywa G.Atzmon - apokaliptycznej, jerozolimskiej religii strachu nie ma takiego obowiązku. Mógłby wtedy utracić swą proroczą posadę i odejść w niesławie jako prorok pospolitujący się z ludem, a to niezbyt ciekawe. Strach, aby mógł mieć kompleksowe, pseudosakralne zastosowanie i skuteczność musi być ciągły, nieokreślony i niezbywalny. Niuanse tej psycho-socjo-konstrukcji zarysowuję poniżej towarzysząc Giladowi Atzmonowi w jego świetnym eseju "Apokalipsa teraz!", rozwijając jego myśli, trudniejsze fragmenty eksplikując dla dobra czytelnika a całość uzupełniając swoimi, współbrzmiącymi refleksjami. Zapraszam do lektury, dla wielu mogącej być... zaskakującą. 

*            *            *


image

G.Atzmon: "Covid 19 to apokaliptyczna, jerozolimska religia strachu"

 

MOTTO

„Błogosławiony, kto zawsze drży przed Bogiem, ale kto zatwardza serce, wpada w kłopoty”. ( Przysłów 28:14 )

„Błogosławiony jest ten, który zawsze drży przed Covid19, ale kto nie założy maski na twarz, wpada w kłopoty”. ( CDC 2020 )

[G.Atzmon]


 

Każdy kto nieuprzedzonym, niestrachliwym i bystrym spojrzeniem ogarnie zjawisko wiary kowidowej, musi dostrzec uderzające podobieństwo do takiej formy ekspresji ludzkich potrzeb, jakimi są pierwotne religie a zwłaszcza jedna ze zbioru religii świata. Nie trzeba do tego wcale Gilada Atzmona, wytrawnego intelektualisty ze 100% koszernym certyfikatem (o koszerności wspominam, by ostrzec potencjalnych krytykantów przed posądzeniem o antysemityzm). Trzeba mu jednak oddać, że jako jeden z pierwszych, w tekście Apocalypse Now! dostrzegł przenikliwym wzrokiem uderzające koincydencje religii Covid 19 z.... Z czym, to powiemy o tym trochę później.

Atzmon całkiem słusznie rozpatruje religię Covid 19 jako zbudowaną na apokaliptycznej histerii. Widzi ją w ciągu podobnych apokaliptycznych histerii: od 11 września i histerii antyislamizmu, poprzez histerię globalnego kryzysu finansowego 2008, globalnego ocieplenia, które albo nas zgriluje, albo spłucze oceanami, katastrofalnych scenariuszy ISIS aż do Covid 19.

Ciekawy jest opis stolicy apostolskiej, najwyższego trybunału i zarazem sztabu autorów owych „apokaliptycznych wizji zsyłanych z wysokości” dla spętania posłusznego ludu globalnego:

„Wielokrotne globalne, powszechne i zbiorowe przerażenie „nieuchronną katastrofą apokaliptyczną” jest nowym zjawiskiem. Jest nieodłącznie powiązane z rozwojem światowej gospodarki, światowych rynków i globalnych korporacji. Może to oznaczać, że już podlegamy rządom nieuchwytnej globalnej potęgi, której cechy i sposób działania nie zostały jeszcze ujawnione [...]. Może się nawet zdarzyć, że prawdziwa natura tej globalnej potęgi jest tajemnicza nawet dla niej samej. Ale praktyczne znaczenie takiego „nowego porządku” i jego wpływ na świat są widoczne dla wszystkich”.    

W tym dłuższym cytacie z Atzmona trzeba uważać, by nie przeoczyć perły retoryki, zdania, że prawdziwa natura owej nieuchwytnej globalnej potęgi jest tajemnicza nawet dla niej samej. Wystarczająco wyjaśnia maestrię słowa fakt, iż każdy wariat jest też przecież „tajemnicą dla siebie samego” :)

Powoli Atzmon zbliża się do clou swego wywodu. Porównuje lęk przed globalnym ociepleniem oraz Covidem do lęku przed „globalnym pogromem” czy „powszechnym holokaustem”, który ma nas łączyć ponad wszystkimi granicami. Mamy stać się więc – eksplikuję jego słowa - jako ten Żyd, wyobcowani, wyalienowani, podejrzewający najgorsze, wywołujący przysłowiowego wilka z lasu z paranoicznym umysłem, drżącym przed wirusem Covid 19, wszechobecnym, niezwyciężonym, mnożącym się jak niechęć gojów do mizantropicznej, etnocentrycznej mentalności Żydów. Jak Żydzi mamy się wszyscy stać, z umysłem wykorzenionym, drżącym jak liść na wietrze – tym mamy się powoli stawać. A czuwają nad tym – jak ich nazywa Atzmon – potężni apokaliptyczni duchowni.

Analogii z inną jerozolimską religią, religią holokaustianizmu nie sposób nie dostrzec. Sięga ta analogia już nawet tożsamej terminologii herezjologicznej, gdyż niewierzący w apokaliptyczną moc wirusa określani są tym samym mianem, co negujący holokaust: negacjoniści.

Religia holokaustianizmu jest w pewnym sensie religią wzorcową dla religii apokaliptycznych. Jednak holokaustianizm przynosi coraz mniejsze zyski, bo ilość ocalałych z holokaustu zbliża się do zera, więc orientalnym i orientującym się dobrze w sprawach świata tego członkom kleru apokaliptycznego,  potrzebna jest nowa wiara zdatna do przyciągania i wyciągania zasobów gotówkowych. Już od wielu lat przysposabiano się do włączenia przycisku pandemia. Gdy pakiet klimatyczny włączono, restytucja mienia zaczęła wchodzić w okres ostatnich żyjących „ocalałych” – postanowiono włączyć bakcylofobię, pandemiczną nową normalność obiecującą zyski stokroć większe niż klimat i restytucje razem wzięte a ponadto mającą przetransformować zachodni świat chrystianizmu na precywilizacyjny świat strachu, dekretów i semickich kamienowań.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale