50 obserwujących
848 notek
370k odsłon
  247   4

Osobnik żyjący urojeniami i teoriami spiskowymi włada państwem - nie do wiary!

image

Polska jest zagrożona. To nie żarty. Służby winny zostać postawione w stan gotowości. Cała władza jest w ręku osobnika żyjącego w świecie urojeń i opanowanego przez teorie spiskowe. Co gorsze, ta choroba przenosi się drogą radiową, telewizyjną i sieciową na czczących tego człowieka. Na salonie mamy multum przykładów urojeń i teorii spiskowych, którymi ów osobnik zainfekował swoich wyznawców. Tu komentarze są zbyteczne. Zobaczmy jak to relacjonuje Katarzyna Treter-Sierpińska. 


Antyszczepionkowe KGB, czyli misterny plan Naczelnika


Program Szczepień idzie jak po grudzie. Według danych opublikowanych przez rządowe konto SzczepimySię, do 5 czerwca 2021 roku pierwszą dawkę otrzymało niecałe 14,5 miliona Polaków, z których w pełni zaszczepionych jest 8 milionów, czyli 23% spośród 34 milionów uprawnionych do szczepienia. Do tego po drugą dawkę wielu po prostu nie przychodzi. – Nagminne olewanie 2 dawek Pfizer dotyczy głównie pacjentów 50-70l. Krew człowieka zalewa. Codziennie  - dzwonimy i przyspieszamy pacjentom z kolejnego tygodnia, żeby nie zmarnować – napisał 4 czerwca na Twitterze lekarz rodzinny Marek Zawadzki.

Rząd ogłosił, że pokonanie pandemii jest możliwe tylko i wyłącznie przy pomocy szczepionki, przy czym zaszczepionych musi być co najmniej 70%. Zważywszy na fakt, że przez 5 miesięcy pierwszą dawkę przyjęło 42%, spośród których nie wszyscy przyjdą po drugą dawkę, rządowemu planowi masowego „wyszczepienia” Polaków grozi spektakularna klapa. W związku z tym opłacana przez rząd propaganda dwoi się i troi, żeby nagonić chętnych do kuju-kuju.


Z jednej strony mamy klipy z celebrytami zachęcającymi do szczepienia, z drugiej – szczucie, szykany i dyskryminację. GIS rekomenduje wybieranie zaszczepionych do komisji wyborczych. Szpital w Miastku zezwala na porody rodzinne tylko dla zaszczepionych. Fest Festival w Chorzowie ma również być tylko dla zaszczepionych. Pojawiają się kolejne pomysły na to, jak pognębić niezaszczepionych. Jedocześnie status ozdrowieńca przyznawany jest tylko na pół roku i to wyłącznie tym osobom, które zrobiły test PCR. Cała machina jest nakierowana na „wyszczepienie” wszystkiego co się rusza i na drzewo nie ucieka, w tym odpornych na kowid i niezagrożonych przez kowid. Nic dziwnego, że większość Polaków nie chce brać udziału w tym eksperymencie, który w perspektywie krótkoterminowej grozi zakrzepicą lub zapaleniem mięśnia sercowego. A jakie będą skutki za kilka lat? Tego nie wie nikt. Na wszelki wypadek producenci szczepionek kowidowych załatwili sobie zwolnienie z odpowiedzialności za skutki uboczne tych specyfików.

W zaistniałej sytuacji Jarosław Kaczyński ogłosił na antenie Radia Rzeszów, że „jeśli się nie wyszczepimy w odpowiednio wysokim procencie, to epidemia wróci z całą pewnością i może być jeszcze bardziej zjadliwa i bardziej groźna niż dotychczas”. Następnie zapewnił, że „szczepionki są skuteczne”. – To dzisiaj już widzimy. Zakażeń jest bardzo niewiele, 100 razy mniej niż u szczytu, ale ciągle to może wybuchnąć. Cały czas używam tego porównania – gasnące ognisko, ale co chwilę z niego jakiś płomień wybucha. Jak tak będzie, to wszystkie plany będą nierealne, będziemy się degradować, ale przede wszystkim będą umierać ludzie. Trzeba zrobić wszystko, żeby temu zapobiec – oświadczył Kaczyński. – Chciałbym wszystkim, którzy nie chcą się szczepić, którzy wierzą w tę rozpoczętą w latach 80. przez KGB operację, żeby się zastanowili, bo szczepienia są konieczne – dodał.

Jak widzicie, żarty się skończyły i res ad triarios venit. Naczelnik wyszedł do ludu i wyjaśnił, że ci, którzy nie zgłaszają się na szczepienie, to osoby ulegające wpływom KGB. Wiadomo, Putin palce w tym maczał, żeby Polacy nie chcieli kowidowego kuju-kuju, które jest bezpieczne, skuteczne i konieczne. Tylko ruskie onuce mogą mieć w tej sprawie jakieś wątpliwości. Oto misterny plan Naczelnika: postraszyć Polaków antyszczepionkowym KGB i Narodowy Program Szczepień ruszy pełną parą.

Nie wiem, czy Kaczyński sam wpadł na ten genialny pomysł, czy też ktoś podpowiedział mu taką argumentację. Wiem natomiast, że tych propagandowych bzdur nie da się już słuchać. Jeśli obecny spadek liczby zakażeń jest rezultatem skuteczności szczepionek przy zaszczepieniu 21% całej populacji, to po co naganiać do dalszych szczepień? Należy ogłosić sukces i zająć się czymś innym. Tymczasem Naczelnik opowiada o tlącym się ognisku i buchających płomieniach. Czyżby zatem obecny spadek zakażeń nie był wynikiem szczepień? Czyżby po prostu skończył się sezon grypowy i dlatego liczba zakażeń spadła, tak jak to dzieje się od zawsze? I czy nie będzie tak, że gdy rozpocznie się sezon grypowy na jesieni to liczba zakażeń znowu wzrośnie, tak jak to dzieje się od zawsze? I co wtedy? Gdy dziś liczba zakażeń spada, to słyszymy, że to zasługa szczepionki. Gdy na jesieni liczba zakażeń wzrośnie, to co wtedy usłyszymy?

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale