Jutro Święto Niepodległości. A niepodległości niet. Wot oszibka. Jest niepodległość kadłubowa. Okupacja pełzająca. Nie tylko z powodu plandemii. Plandemia w Polskę weszła jak w masło właśnie z powodu tej kadłubowej niepodległości i Sejmu Namiestników.
Dlatego jutro oprócz tradycyjnych haseł i przyśpiewek narodowych powinny być eksponowane hasła obnażające hucpę plandemiczną, Wielki Reset i zbrodnię "szczepionkową". Samo świętowanie dogorywającej niepodległości jest lekką perwersją. Jest czas świętowania i czas mobilizacji. Jeden z działaczy antyplandemicznych tydzień temu w jednym z państw najmocniej okupowanych przez konspirację kowidowo-wielkoresetową na demonstracji antyplandemicznej temperował i ukierunkowywał uczestników demonstracji. "Co wy tu przyszliście świętować? Tańczyć, bawić się? To nie czas na świętowanie. To czas na opór. Mamy III wojnę światową. Zrozumcie to wreszcie!"
Mamy podwójną okupację: 1. magdalenkową 2. plandemiczną. Nurt oporu plandemicznego musi być na jutrzejszym Marszu Niepodległości mocny, w przeciwnym wypadku zjedzą nas. Zezwalając łaskawie na coroczne przemarsze niewolników. Tylko tych z paszportami kowidowymi.
* * *


Komentarze
Pokaż komentarze (3)