50 obserwujących
1074 notki
428k odsłon
  67   0

Lewica, prawica, statolatria

W parentezie dodać trzeba, że podobną manipulacją jak deprecjacja właściwego nacjonalizmu poprzez włączanie go w tradycję imperialnych kultów państwowych, jest utożsamianie dwóch, krańcowo odmiennych mesjanizmów, mesjanizmu żydowskiego opartego na agresywnej pogańskiej koncepcji narodu panów (”narodu wybranego”) z XIX – wiecznym chrześcijańskim konceptem Polski jako ofiarnika-przywódcy w odzyskiwaniu przez narody wolności.


 

§ 2. Fałszywe i istotne podziały sceny politycznej. Trzy totalitarne pseudoreligie państwowe – niecelowość kategorii „lewica”, „prawica” do klasyfikacji ideologii totalitarnych – właściwe, fundamentalne dualizmy: totalizm vs personalizm, kosmopolityzm vs nacjonalizm - ekspansjonizmy plemienne nie są nacjonalizmami – są jedynym wrogiem właściwego nacjonalizmu, nacjonalizmu personalistycznego – 3 dowody na to, że żaden z faszyzmów nie był nacjonalizmem – instrumentalne traktowanie narodu i religii – syjonizm – imperializm – dwa typy ekspansjonizmu – ekspansjonizm mentalny (kulturowy) – jego korzenie - kastowość.

Terminologia w zakresie rozróżniania i klasyfikacji ekscesów pseudoreligii państwowych pozostawia wiele do życzenia i prowadzi do pomieszania pojęć. Z tego też powodu aby nie pomnażać bałaganu terminologicznego nie powinno używać się pojęcia “lewicowy faszyzm”, 1. ponieważ faszyzm nie jest rodzajem (typem głównym), lecz jednym z trzech - obok nazizmu i socjalizmu - gatunków państwowych pseudoreligii 2. Ponieważ w odniesieniu do totalitarnych pseudoreligii państwowych (faszyzm, nazizm, socjalizm) niecelowe i błędne jest stosowanie kategorii “lewica” i “prawica”, które genetycznie i istotowo związane są z atotalitaryzmem, z demokracją parlamentarną. Totalitarnych organizacji i polityków nie ma sensu traktować kategoriami “prawica”, “lewica”. Ich istotą jest totalizm, więc nie ma potrzeby ich dzielić.

Jedyne rozróżnienia i podziały, które winny być dla nas ważne, to następujące: totalizm-personalizm, kosmopolityzm-nacjonalizm. Nauczmy się przeprowadzać podziały wertykalnie, nie zaś horyzontalnie… Może wtedy, gdy poweźmiemy tę naukę jedynym tematem dyskusji medialnych w Polsce przestanie być domyślna mantra: czy lewicowy, czy prawicowy jest... okupant Polski? Zakończmy ten wątek dowcipem: Przywódcy socjalistycznej lewicy i socjalistycznej prawicy (albo prawicowej lewicy i lewicowej prawicy) siedzą w hotelu i patrzą przez okno. Co oni tam robią? A nic, to co zwykle robią autochtoni, targają się po łbach o to, czy my jesteśmy lewicowi, czy prawicowi… I wszyscy wybuchają śmiechem.

Wspólnym wrogiem trzech pseudoreligii państwowych i jednej internacjonalnej jest nacjonalizm. Nacjonalizm nie jest ideologią, lecz ideą personalistyczną, którą instynktownie zwalczają totalizmy.

Przyjrzyjmy się teraz bliżej owym trzem ekspansjonizmom celowo mylnie łączonym z nacjonalizmem właściwym (personalistycznym). Obywatele nie są w tych ideologiach  podnoszeni do poziomu świadomego narodu, lecz zniżani do poziomu plemienia, i to plemienia szczutego na inne narody i ludy. To nie są nacjonalizmy, tylko imperialne “plemiennizmy” (trybalizmy) pod władzą kast. Naród pod ich władztwem już nie jest budowany na zrębach personalizmu, lecz prymitywizowany do poziomu plemienia lub tłumu już nie wierzącego w chrześcijańską Trójcę, lecz w jej ziemską parodię, czyli czczącego trzy idole: przywódcę, państwo, i władzę. Dowodem tego jest też traktowanie wartości duchowych, religii. Dlatego nie można nazywać tych imperialnych ideologii plemiennych nacjonalizmami.  

Imperializm często polega na uczynieniu z całej populacji czegoś w rodzaju plemienia i postawieniu na jego czele kasty, lub grupy kast. A czym jest kasta? Kasta - logicznie rzecz biorąc - musi być obcego interesom narodu pochodzenia nakładką na potencjalny naród, na społeczeństwo. Elita właściwa, narodowa nigdy nie traktowałaby narodu w taki sposób, w jaki traktuje go obca kasta. Nie prymitywizowałaby narodu celowo, gdyż - jak to ujął A.Dolski: “Uświadomieni przywódcy przetwarzają lud w naród”. Instrumentalne traktowanie religii i narodu jest dowodem na to, iż te trzy ideologie nie mają niczego wspólnego z nacjonalizmem. Łączenie nacjonalizmu właściwego (np. nacjonalizmu polskiego), budowanego na personalizmie z trzema dewiacjami poczucia wspólnoty, czyli z trzema pseudoreligiami plemiennymi jest etnocentryczną strategią najbardziej dynamicznego z narodowych lobbies, celowym fabrykowaniem szatana dla mesjanizmu żydowskiego, zwanego syjonizmem albo dla religii holokaustu (o tym, że syjonizm, jest nacjonalizmem żydowskim i mesjanizmem nacjonalistycznym por. Leksykon politologii, praca zbiorowa pod red. A.Antoszewskiego i R.Herbuta, Wrocław 1999: “Syjonizm - nacjonalistyczny ruch polityczny i nacjonalistyczna ideologia żydowska  ukształtowane w XX w. Na gruncie wyrosłej z religii judaistycznej koncepcji “narodu wybranego”).   

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale