image

Jak nie pandemia to bieda czyli kto potrzebuje katastrofy

W ciągu najbliższych kilku lat szare eminencje establishmentu będą próbowały wykorzystać zasłonę chaosu, aby zasiać nasiona strachu wśród ludności. Będą próbować wykorzystać ten strach, aby uzyskać jeszcze bardziej scentralizowane zarządzanie i zmienić fundamenty naszego społeczeństwa, jednocześnie dusząc to, co jeszcze zostało z naszych swobód.

−∗−

Tłumaczenie artykułu autorstwa Brandona Smitha, poruszającego kwestie celów jakie przyświecają ludziom i instytucjom w kreowaniu globalnych kryzysów. /AlterCabrio/

_____________***_____________

Antyglobalizm wkracza do głównego nurtu – a to oznacza, że ​​niedługo nastąpi zaplanowana katastrofa

W przeszłości zauważyłem, że przestępcy mają tendencję do przechwalania się swoją przestępczością, gdy wierzą, że nikt nie może z tym nic zrobić. Szczerze mówiąc, w swoim narcyzmie wielu z nich nie może powstrzymać się od rozkoszowania się chwilą i niech wszyscy wiedzą, jak „lepsi” są od reszty z nas. W ciągu ostatnich kilku lat byliśmy świadkami wielu takich chwil ze strony elit z globalistycznych instytucji w szczycie chaosu pandemii.

Byli ludzie tacy jak globalistyczni naukowcy z MIT, którzy głosili, że „nigdy nie wrócimy do normalności” i że będziemy musieli zaakceptować utratę wielu naszych wolności do końca życia, aby zwalczyć rozprzestrzenianie się covid. Byli ludzie tacy jak Klaus Schwab, którzy ogłaszali początek „Wielkiego Resetu” i rozpoczęcie tego, co ekipa z Davos nazywa „czwartą rewolucją przemysłową”. Było również WIELU przywódców politycznych, takich jak Joe Biden, którzy krążyli po mediach, oskarżając ideologicznych przeciwników (głównie konserwatystów) o bycie „wrogami demokracji”.

Jeśli ich wizja „demokracji” ma być tyranią medyczną i wymuszoną ekspansją kulturowego marksizmu, lub jeśli ich ideą demokracji jest kooperacja rządu z korporacyjnym monopolem i wymazanie zasad założycielskich naszego kraju, to tak, przypuszczam, że rzeczywiście jestem wrogiem “demokracji”.

Globaliści naprawdę pławili się w blasku swojego z góry zakładanego zwycięstwa. Myśleli, że trzymają nas, plebs za kark, i że ich plan jest prawie pewny. Ale jak twierdzę już od zeszłego roku, elity finansowe świętowały chyba trochę przedwcześnie.

Jeśli celem było wdrożenie wieloletnich nakazów i ograniczeń w Ameryce Północnej i Europie, to agenda covid poniosła całkowitą porażkę. Jeśli chcesz wiedzieć, jak wyglądałby sukces globalistów, po prostu przyjrzyj się Chinom z niekończącymi się cyklami lockdownu i cyfrowymi paszportami szczepień. Elity chciały tego rozwiązania dla Zachodu, ale go nie osiągnęły. Byli blisko, ale miliony Amerykanów, Kanadyjczyków i Europejczyków nie ustępowały, a koszt zmuszenia nas do przestrzegania przepisów byłby zbyt wysoki.

Nawet Joe Biden otwarcie przyznał, że pandemia się skończyła. Zrezygnowali z nakazów, ponieważ wiedzieli, że jeśli dojdzie do wojny – przegrają.

Jeśli celem fabryki strachu przed pandemią było po prostu wstrzyknięcie populacji szczepionek mRNA, tutaj również ponieśli klęskę. Przy wielu stanach w USA z 40% odsetkiem niezaszczepionych (według oficjalnych danych) i z dużą populacją niezaszczepionych w wielu częściach świata, istnieje ogromna grupa kontrolna dla szczepionek przeciw covid. Jeśli pojawią się stale rozwijające się problemy zdrowotne związane z preparatem mRNA (takie jak zapalenie mięśnia sercowego), to opinia publiczna będzie wiedziała, co je spowodowało właśnie z powodu tej grupy kontrolnej. Globaliści potrzebowali prawie 100% ‘wyszczepienia’ i tego nie uzyskali. Nawet nie byli blisko.

Nie ma dla nich ucieczki – mocno przecenili apatię społeczeństwa, jeśli chodzi o autorytaryzm. Sprzeciw jest zbyt duży i ostatecznie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za swoje przewiny.

Przykład: ostatnie wybory we Włoszech przyniosły miażdżące zwycięstwo koalicji konserwatywnej, a nowa premier (i pierwsza kobieta-premier), Georgia Meloni, wygłosiła w tym tygodniu porywające przemówienie po zwycięstwie, które bezpośrednio ujawniło inwazję skrajnej lewicy na narody zachodnie, globalizm i trujące zmowy ze ‘zorientowanymi’ korporacjami [woke corporations], by uciszać sprzeciwy. Wezwała do powrotu do wolności i jaka była reakcja mediów głównego nurtu? Nazwali ją „faszystką”.

Wybory we Włoszech to tylko niewielka część istniejącego trendu, czyli przebudzenia ludzi na nieuchronne zagrożenia ze strony globalistów, a globaliści nie mogą tego [trendu] powstrzymać.

Strach wśród nich jest namacalny. Antyglobalizm wkracza teraz do głównego nurtu, a ludzie zaczynają szukać odpowiedzi. Dlaczego nasze warunki ekonomiczne uległy takiemu pogorszeniu? Dlaczego stoimy w obliczu stagflacyjnego kryzysu? Dlaczego ceny na wszystko wciąż rosną? Dlaczego prawie straciliśmy wszystkie nasze swobody obywatelskie w imię walki z wirusem o niewielkiej oficjalnej medianie wskaźnika śmiertelności infekcji [IFR] na poziomie 0,23%? Dlaczego w trakcie kryzysu łańcucha dostaw wprowadzane są bezsensowne kontrole emisji? Dlaczego politycy i banki tak bardzo wszystko pogarszają?