Eugeniusz S. Eugeniusz S.
41
BLOG

Putin skreślił Sprawiedliwą Rosję

Eugeniusz S. Eugeniusz S. Polityka Obserwuj notkę 1
Decyzja Putina o tym, że wystartuje w grudniowych wyborach do Dumy z listy Jednej Rosji, którą ogłosił na zjeździe tej partii w zeszły poniedziałek, przewróćiła do góry nogami rosyjską scenę polityczną. Przede wszystkim okazała się ciosem dla Sprawiedliwej Rosji, partii, która powstawała na wyraźne życzenia Kremla i miała być jego lewą nogą w przyszłym parlamencie, przeciwwagą dla niby to prawicowej Jednej Rosji. Teraz ten lansowany w ciągu ostatniego roku projekt polityczny legł w gruzach. Badania wskazują, że do parlamentu wejdzie Jedyna Rosja, która otrzyma większość konstytucyjną, oraz ewentualnie komuniści. Lider Sprawiedliwej Rosji Siergiej Mironow, który swoją dotychczasową politykę opierał na krytyce Jednej Rosji, lecz rywalizował z nią o względy Kremla, nagle okazał się jak gdyby niepotrzebny. Tłumaczył, że angażując się w kampanię wyborczą Putin „postawił dwóję kierownictwu Jednej Rosji" i uchronił tę partię przed porażką. Jego słowa wyglądały jednak nieprzekonująco. Zdaniem politologów, to, czy Sprawiedliwa Rosja przekroczy 7% i wejdzie do parlamentu zależy tylko i wyłącznie od woli Kremla, który może jej zapewnić lub odebrać wsparcie struktur administracyjnych w regionach, czas antenowy w środkach przekazu. Wydaje się, iż los partii Mironowa został jednak przesądzony. Dziś prokremlowskie media oskarżyły Siergieja Szargunowa, kandydata nr 3 na liście krajowej, lidera organizacji młodzieżowej „Ura", o zniesławienie prezydenta Putina, które, ich zdaniem, miało miejsce podczas jego wystąpień w przeszłości na wiecach opozycji. Niewątpliwie, są to działania skierowane na niszczenie partii Mironowa, jej wizerunku jako ugrupowania proprezydenckiego. Zwłaszcza, że popularny młody działacz odrzucił prośbę swych starszych kolegów o wycofanie się z wyborów, więc konflikt w tej partii jest nieunikniony. W Rosji nie ustają spekulacji odnośnie roli Putina po roku 2008, kiedy skończy się jego kadencja. Analitycy podkreślają, że po krótkim czasie pełnienia funkcji premiera, może on znowu powrócić na fotel prezydenta z wydłużoną do 7 lat kadencją, więc można obliczyć, że będzie rządzić Rosją aż do roku .... 2023!!!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka