Eugeniusz S. Eugeniusz S.
31
BLOG

Rosja-Gruzja: będzie wojna?

Eugeniusz S. Eugeniusz S. Polityka Obserwuj notkę 0
Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow oświadczył, że w uznanie przez Zachód niepodległości Kosowa „pociągnie za sobą reakcję łańcuchową" i Rosja może uznać niepodległość separatystycznych republik Osetii Południowej, Abchazji oraz Naddniestrza. Takie działania byłyby przede wszystkim wymierzone w prozachodnią aspirującą do NATO Gruzję. Rosyjska ofensywa w tej kwestii zaczęła się od razu po grudniowych wyborach do Dumy, już 2 grudnia szef Jedynej Rosji Boris Gryzłow oświadczył, że nowy parlament może już w styczniu przyszłego roku wszcząć dyskusję nad uznaniem niepodległości separatystycznych republik. Riposta Zachodu była natychmiastowa: przedstawiciel Departamentu Stanu USA Matthew Bryza w wywiadzie dla azerskiej telewizji zaznaczył, że w odpowiedzi Stany Zjednoczone mogą uznać niepodległość Czeczenii oraz innych republik północnokaukaskich. Taka deklaracja wywołała euforię wśród kaukaskich separatystów, przypomnijmy że 7 stycznia ich przywódca Dokka Umarow zlikwidował Republikę Iczkerię powołując Emirat Kaukaz, w którym obowiązuje prawo szariatu.

Napięciom dyplomatycznym na linii Rosja - Zachód towarzyszą militarne przygotowania stron konfliktu na Kaukazie Południowym. Rosja wprowadziła dodatkowe oddziały pod przykrycie tzw. rotacji kontyngentu sił pokojowych. Zaś szef komisji gruzińskiego parlamentu ds. bezpieczeństwa Giwi Targamadze powiedział, że nie wyklucza konfliktu zbrojnego z Rosją, jeżeli ta uzna niepodległość Abchazji i Osetii Południowej. „Za wszelką cenę obronimy jedność terytorialną Gruzji", powiedział. „Dlaczego rosyjskie siły pokojowe przerzucane do Abchazji mają na uzbrojeniu działa dalekiego zasięgu", zastanawia się parlamentarzysta. Media doniosły o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w Abchazji i mobilizacji wojska i oddziałów ochotniczych. Wydaje się, że w samej Gruzji sytuacja polityczna nie sprzyja rozwiązaniom siłowym, w tym kraju trwa bowiem kampania wyborcza, 5 stycznia zostanie wybrany prezydent tego kraju. Były prezydent Michaił Saakaszwili, który jest faworytem w tych wyborach, jest uważany za zwolennika militarnego rozwiązaniu kwestii abchaskiej i południowoosetyńskiej.


Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka