Chick-Fil-A to taka sieć restauracji fast-foodowych jakich wiele. To co ją odróżnia od innych to to, że u przedstawicieli hominternu wspomnienie o Chick-Fill-A wywołuje atak wściekłości połączony z pianą na ustach. Chodzi o to, że właściciele dawali pieniądze na cele, które nie podobały sie hominternowi.
No i homintern Chick-Fill-A zwalcza przy każdej okazji.
Właśnie burmistrz Nowego Jorku wezwał nowojorczyków aby nie jeść w tej sieci. Nie powiedział, czy za łamanie zakazu będą kary - ale domyślamy się, że w końcu będą. Skoro amerykański wymiar sprawiedliwości zabiera się za ściganie ludzi, którzy nie wierzą w globalne ocieplenie- to dlaczego nie karać tych, którzy jedzą w ideologicznie niesłusznych knajpach?
Chętnie byśmy się przyłączyli do bojkotu bojkotu - ale nie mieszkamy w Nowym Jorku. Na szczęście u nas w Arizonie Chick-Fill-A też ma swoje restauracje więc ich nie omieszkamy odwiedzić.
Inne tematy w dziale Polityka