W Moskwie co roku odbywa się defilada z okazji zakończenia II Wojny Światowej.
Zaproszone na to rosyjskie „święto” są zwyczajowo przedstawiciele wszystkich państw biorących udział w tym największym konflikcie w dziejach.
Delegacja z Polski nie pojedzie do Rosji – potwierdził minister obrony Antoni Macierewicz. Jak ustaliła „Gazeta Polska Codzienna”, na podobny krok zdecydowały się również władze Czech i Słowacji. Bojkot uroczystości w Moskwie zapowiedziała także Litwa.
Co komu do cholery przeszkadza, że w Moskwie maszerowalibypolscy żołnierze? Każda okazja o tym aby światu przypomnieć, że Polska była po stronie aliantów jest dobra.
I pamiętajcie jedno: Polska jest dzisiaj w Unii i NATO. Gdy kilkanaście lat temu Polska wstępowała do tych organizacji była to – oceniając na podstawie informacji dostępnych w tamtym czasie – decyzja słuszna. Ale nic nie trwa wiecznie – obecna koniunktura międzynarodowa też. Nikt nie wie jak będzie wyglądał świat za dwadzieścia lat – nawet my, Wielki Wódz Apaczów, mimo, że na ogół nieomylni jesteśmy. Ale mimo, że nie wiemy jak bdzie wyglądał świat – to wiemy jedno: Sytuacja może się jeszcze zmienić na tyle, że Polska bdzie potrzebowała sojuszu z Rosją. Nie wiemy, czy do tego dojdzie – ale może. Dlatego nie należy Rosjan obrażać jeżeli nie ma ku temu ważnych powodów.
Uważamy, że decyzja bojkotu defilady w Moskwie to karygodna głupota. Co konkretnie ma ten bojkot osiągnąć?
Inne tematy w dziale Polityka