Rzepa donosi:
Holenderscy deputowani przyjęli projekt kontrowersyjnej ustawy przewidującej pozbawianie obywatelstwa dżihadystów, mających podwójne obywatelstwo, którzy dołączyli do organizacji terrorystycznej, nawet jeśli nie zostali oni skazani.
Co w tym kontowersyjnego? To prawo powinno funkcjonować już dawno.
I dlaczego ogranicza się do islamistów mających podwójne obywatelstwo? W czym tacy są gorsi od islamisty mającego tylko obywatelstwo holenderskie?
Przed wojną II RP wprowadziła prawo automatycznie odbierające obywatelstwo polskie komunistom, którzy pojechali do Hiszpanii walczyć o wprowadzenie tam stalinowskiego reżimu. Po klęsce lewactwa jako bezpaństwowcy nie mogli wrócić do Polski więc udali się do ojczyzny międzynarodowego proletariatu – gdzie w większości przypadków dali gardła lub skończyli w obozach za jakieś odchylenia doktrynalne.
Nie należy im współczuć: Pragnęli w Hiszpanii stworzyć komunistyczny raj myśląc, że jak się go stworzy to oni będą zamykać do obozów oraz rozstrzeliwywać innych – a okazało się, że to oni sami byli zamykani i rozstrzeliwywani. Więc dostali co chcieli.
Nie widzimy powodu, dla którego islamistów należy traktować lepiej.
Dzisiejsza konstytucja RP stwierdza, że obywatelstwa polskiego nie można odebrać. Trzeba to zawczasu zmienić, aby, gdy się jakiś polski islamista pojawi, można mu je było odebrać i wysłać tam gdzie jest jego miejsce: do kozojebców.
Inne tematy w dziale Polityka