Minęła rocznica 4 czerwca i merdia piszą że to rocznica obalenia komunizmu.
Nieprawda.
Komunizmu nie obalili ani Wałęsa ani Geremek ani Mazowiecki – tylko dwóch Mietków: Mieczysław F. Rakowski oraz Mieczysław Wilczek. To oni przeprowadzili w sejmie ustawę o wolności gospodarczej, wprowadzili wymienialność waluty, deregulację cen oraz wolność podróżowania dając Polakom paszporty do domu.
Po nich przyszedł Balcerowicz, który postawił kropkę nad i i troche uporządkował finanse zatrzymująć hiperinflację – więc i jemu trochę zasługi też można przyznać.
Potem do władzy dorwali się neosocjaliści ze środowiska solidaruchów oraz SLD.
Od tego czasu rozpoczęła się kontrrewolucja i każdy kolejny rząd zajmował się medotycznym wyrywaniem zębów z reform Wilczka i odbudowywaniem socjalizmu. Krok po kroku wolność gospodarcza stawała się w Polsce coraz mniejsza. Krokiem milowym w demontowaniu kapitalizmu była przeprowadzona przez złodziei z PO nacjonalizacja kont emerytalnych będąca w istocie największą od czasów Hilarego Minca konfiskatą własności prywatnej. A rząd PiS do dzieła odbudowy socjalizmu wprowadził częściową nacjonalizację ziemi, poprzez ograniczenie prawa do jej nabywania i sprzedawania.
Z reform Wilczka nic już dzisiaj nie pozostało. A szkoda.
Inne tematy w dziale Polityka