Mamy kolejny dowód, że merdia kłamią. W Wielkiej Brytani została zabita posłąnka do Izby Gmin:
O śmierci deputowanej Partii Pracy, 41-letniej Jo Cox, poinformował „Guardian”. Ok. godz. 13 kobieta została dwukrotnie postrzelona i dźgnięta nożem niedaleko swojego biura w Bristall w północnej Anglii.
To jest kłamstwo. Jo Cox nie mogłą zostać postrzelona, gdyż w roku 1997 w Wielkiej Brytanii zakazano posiadania pistoletów – a wszyskie merdia, z Gazwybem włącznie, twierdzą, że jak się zakaże posiadania broni to przestępczość z użyciem broni palnej zniknie. Ponieważ w UK zakazano posiadania pistoletów, więc gdyby przestępca chciał zastrzelić posłankę to by musiał złamać prawo. Logiczne jest więc, że nie mógł do niej strzelać. A to oznacza, że ją zadźgał nożem, bez strzelania.
Wnioski z tej historii płyną dwa:
Pierwszy: historia o tym, że Jo Cox zostałą zastrzelona to zmyślenie. Alternatywą jest bowiem to, że ludzie któzy chcą zakazać posiadania broni to banda durniów.
Wniosek drugi: Zakazać noży!
Inne tematy w dziale Polityka