Wielki Wodz Apaczow Wielki Wodz Apaczow
172
BLOG

Gettysburg

Wielki Wodz Apaczow Wielki Wodz Apaczow Polityka Obserwuj notkę 2

Dzisiaj jest 3 lipca. Rocznica ostatniego dnia trzydniowej bitwy pod Gettysburgiem, punktu zwrotnego amerykańskiej wojny secesyjnej. Więc z tej okazji kilka słów.

Wojna secesyjna zakończyła się klęską Południa i zniesieniem niewolnictwa Murzynów. Ale nie tylko. Prosze obejrzeć ten krótki filmik.

Pochodzi z filmu Gettysburg, stanowiącego (obok Gods and Generals) część trylogii o wojnie secesyjnej.  Niestety, do tej pory zrealizowano tylko dwie jej części, trzeba mieć nadzieję, że kiedyś doczekamy się trzeciej.

Jeżeli nie znacie Państwo dobrze historii Stanów Zjednoczonych, to symbolika tej sceny mogła wam umknąć. Więc wyjaśniamy.

Stany Zjednoczone były początkowo krajem protestanckim. Katolików byłą w nim garstka, w dodatku byli to prawie wyłącznie Irlandczycy - których nie lubiono, więc wszystko razem się tak sprzegło, że papistów traktowano jak element wrogi i potencjalnie subwersyjny.

Potem przyszła wojna z Meksykiem. Niby teoretycznie nie chodziło w niej o religię ale nie dało się ukryć, że Meksykanie to katolicy a Amerykanie protestanci. W armii amerykańskiej istniały wtedy pułki złożone z Irlandczyków - i ci Irlandczycy zaczęli sie czuć głupio. Nie dość, że walczą po stronie kraju, który traktuje ich jak obywateli drugiej kategorii to jeszcze walczą przeciwko innym katolikom. Z Amerykanami łączy ich język. Z Meksykanami religia. Co jest ważniejsze?

Okazało się, że dla wielu Irlandczyków więzy religijne okazały się ważniejsze niż język - i przeszli na stronę meksykańską. Niezbyt dobrze na tym wyszli - Meksyk wojne przegrał, a gdy oddziały amerykańskie brały do niewoli Irlandczyków, którzy przeszli na strone wroga - to ich bez większych ceregieli wieszały jako zdrajców.

Więc antykatolickie uprzedzienia, że katolikom nie można ufać - znalazły swoje dodatkowe potwierdzenie.

A potem przyszła wojna secesyjna. Nagle trzeba było armię amerykańską rozbudować od kilku do kilkuset tysięcy. Co oznaczało, że potrzeba było mnóstwa żołnierzy i nie można było wybrzydzać, że katolików to nie chcemy. Ci żołnierze potrzebowali oficerów i generałów - i promując ich też nie można było wybrzydzać na pochodzenie. Jeżeli ktoś sobie radził - to droga do promocji była otwarta, tym bardziej, że starsi oficerowie nieustannie w wojnie ginęli i zwalniali miejsca dla nowych.

Czyli w armii nagle na wszystkich szczeblach znalazło się mnóstwo oficerów - imigrantów, z najrozmaitszych środowisk. A przy okazji  ponownie w armii powstały brygady irlandzkie złożone z katolików.

Teraz wracamy do scenki z filmu.

Widzimy na niej żołnierzy brygady irlandzkiej. Orkiestra gra Minstrel Boy, ksiądz wygłasza po łacinie błogosławieństwo. Na scenę zajeżdża generał Hancock ze sztabem. Dawniej generał unikałby wszelkich obrzędów papistów, ale teraz jest wojna, każdy żołnierz jest cenny, nie można wybrzydzać. Więc generał z szacunkiem zdejmuje kapelusz. Członkowie jego sztabu niechętnie bo niechętnie ale robia to samo. Nie mają ochoty na kłanianie się papistom ale skoro generał to zrobili - to i oni muszą.

Tak to wojna secesyjna, nie tylko że zniosła niewolnictwo - ale i rozpoczęłą proces równouprawnienia katolików.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka