Wielki Wodz Apaczow Wielki Wodz Apaczow
175
BLOG

Dzisiejszy polski Sokrates

Wielki Wodz Apaczow Wielki Wodz Apaczow Polityka Obserwuj notkę 1

Wirtualna Polska zamieszcza wywiad z dr Jerzym Lątką na temat Turcji. Postanowiliśmy go omówić – gdyż jest to w pewnym sensie ewenement, a dr Lątka w naszych oczach zyskał spory szacunek.

Jeżeli czytacie Państwo tego bloga to wiecie, że mamy nieszczególnie wysokie mniemanie o uczonych, którzy za państwowe pieniądze udają, że prowadzą na uniwersytetach jakieś tam badania. To samo tyczy się rozmaitych uczonych „ekspertów” jacy brylują w mediach.

To nasze nieszczególnie wysokie mniemanie bierze się stąd, że widzieliśmy już wielu ludzi z tytułami „prof dr hab” lub podobnymi, któzy na łamach gazet lub w telewizji pieprzyli na zamówienie tak piramidalne głupoty, ze nawet najgłupszy pijany menel wstydziłby się aby podobne bzdury wypowiadać publicznie – a oni gdakali o nich z całym napuszonym zadęciem.

Na przykład:

Że: bez imigrantów żylibyśmy brudzie i bez opieki zdrowotnej.

Że: „Nie znam kraju zamkniętego na imigrację, który by dobrze funkcjonował„.

Że: „Bez Syryjczyków nie wybudujemy w Polsce drugiej Japonii„.

Oczywiste jest, że autor każdej z tych wypowiedzi jest durniem. A nawet gorzej niż durniem: jest durniem z tytułem naukowym. Co oznacza, że nawet gdy życie pokaże durnowatość jego wypowiedzi – to on i tak pójdzie w zaparte i nie przyzna sie do błędu.

Teraz wracamy do dr Lątki i jego tekstu o Turcji. Tekst  w miarę ciekawy, opisuje szczegóły jak to z budowaniem świeckiej Turcji przez Ataturka było. A potem autor dokonuje rzeczy nieprawdopodobnej:

Przyznaje się do swojej niewiedzy.

Pisze bowiem:

W XIX w. Turcy chcieli zbliżyć się do Europy. Dziś przynajmniej połowa z nich – mówię o zwolennikach Erdoğana – idzie w zupełnie przeciwnym kierunku. Dla mnie, czyli dla kogoś, kto spędził wiele lat swojego życia na zajmowaniu się Turcją, to jest ogromne zaskoczenie. Więcej: dla mnie to jest szok. I nie potrafię sobie jeszcze tej wolty wytłumaczyć.

Proszę Państwa: Mamy do czynienia z czymś bardzo rzadkim: z intelektualnie uczciwym intelektualistą. Z człowiekiem, który badał Turcję, myślał, że ją rozumie – a gdy nagle życie pokazało, że rzeczywistość jest inna niż jego wyobrażenie  – to potrafi to otwarcie przyznać. I stwierdzić, że jest tym zdumiony i tego nie rozumie.

Dr Łątka zamiast wygadywać głupoty o Turcji mówi tylko: Myślałem, że coś wiem. A nie wiem.

Czyli powtarza za Sokratesem: Wiem, że nic nie wiem.

Panie doktorze: Szacunek. Trzeba wielkiej mądrości aby dostrzec ograniczenia swojej wiedzy.

Pisaliśmy kiedyś, cytując Klasyka, że środowisko akademickie to samotne wyspy mądrości zagubione w bezkresnym oceanie bredni. Pan jest jedną z tych wysp.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka