O tym jakim jest nonsensem zmienianie czasu już pisaliśmy. Pisaliśmy, że nie ma to uzasadnienia i że oszczędności są z tego żadne.
Po zmianie rządu w Polsce wydawało się, że w ramach rewolucji PiS również zaprzestanie zmieniania czasu. Nic z tego:
Rzepa donosi:
Rząd nie wsłuchał się w argumenty strony społecznej. Pracuje nad terminarzem zmiany czasu w najbliższych pięciu latach.
Proszę Państwa: Czas trzeba zmieniać, nie dlatego, że jest za tym jakieś uzasadnienie. Czas trzeba zmieniać, gdyż taka jest logika biurokracji. Ponieważ czas zmieniano co roku od lat, więc w państwowej biurokracji, gdzieś tam w ministerstwach powstał zespół ludzi, któzy zajmują się pisaniem ustaw o zmienianiu czasu. To im zajmuje dzień roboczy - codziennie od 9 do 5 piszą kolejne wersje ustawy o corocznym zmienianiu czasu oraz przepisów wykonawczych do ustawy oraz komentarze do przepisów wykonawczych do ustawy a także komentarze do komentarzy do przepisów wykonawczych.
Jak Rzepa donosi: Ludzie ci prowadzą prace nad planem zmieniania czasu na najbliższą pięciolatkę. Gdyby rząd postawnowił czasu nie zmieniać - to tych ludzi trzeba by przesunąć do innych zadań albo zwolnić. A oni żadnych innych zadań nie chcą - bo i na niczym innym się nie znają, tylko na zmienianiu czasu bo to robili przez ostatnie kilkadziesiąt lat więc innej pracy nie chcą bo nic innego nie potrafią.
Dlatego musicie zmieniać czas - tam gdzie go zmieniacie - w Polsce, Unii, większości stanów USA. (U nas w Arizonie na szczęście nie trzeba). Zmieniacie czas po to aby ludzie, którzy w ramach obowiązków zawodowych opracowują pięcioletni plan zmieniania czasu mieli za co brać pensje.
Inne tematy w dziale Społeczeństwo