100 obserwujących
363 notki
1030k odsłon
4606 odsłon

Historie szpiegowskie z Rosją w tle. Zanim Polska stanie się celem operacji.

Wykop Skomentuj96

Pod koniec października przedstawiciel bułgarskiego MSZ spotkał się z ambasadorem Rosji w Sofii i poprosił w trakcie rozmowy o to aby pierwszy sekretarz ambasady opuścił w ciągu najbliższych dni kraj. Bułgarskie media informowały, że prośba, która nota bene została spełniona, związana była z wynikami oficjalnego dochodzenia w świetle których udowodniono wydalonemu dyplomacie, że przez czas nie krótszy niźli rok prowadził działalność szpiegowską. Ujawniono również, że dyplomata odbył w tym czasie szereg spotkań z bułgarskimi urzędnikami mającymi dostęp do tajnych i poufnych dokumentów dotyczących zarówno Bułgarii jak i Unii oraz NATO.

Na początku września bułgarskie władze oskarżyły Nikołaja Malinowa, następnie aresztowały oraz po przedstawieniu zarzutów wypuściły po wpłaceniu kaucji, lidera ruchu Rusofilowie o współpracę z rosyjskimi think tankami, które są przykrywką dla działalności służb specjalnych. Chodzi przede wszystkim o Instytut Studiów Strategicznych oraz Towarzystwo Dwugłowego Orła. W opinii bułgarskiego Prokuratora Generalnego, Sotira Tsatsarova, Malinow, który był wcześniej deputowanym do parlamentu z ramienia partii socjaldemokratycznej przekazywał informacje będące tajemnicą państwową. Jednak w tym przypadku, jak wynika z wypowiedzi Tsatsarova głównym „odcinkiem” działalności Malinowa była polityka – chodziło o zdestabilizowanie sytuacji wewnętrznej kraju, ale przede wszystkim zmiany orientacji jego polityki zagranicznej na prorosyjską. Z tego też powodu równolegle bułgarskie władze wydały oficjalny 10 letni zakaz wjazdu na teren kraju dla generała – porucznika Leonida Reszetnikowa, emerytowanego oficera wywiadu ZSRR i Rosji, biegle władającego bułgarskim oraz serbskim, który wielokrotnie w przeszłości odwiedzał Bułgarię, a w latach 2009 – 2017 był dyrektorem w Instytucie Studiów Strategicznych. W opublikowanym niedawno przez Atlantic Council specjalnym raporcie na temat najważniejszych rosyjskich think tanków ( https://www.atlanticcouncil.org/in-depth-research-reports/report/thinking-foreign-policy-in-russia-think-tanks-and-grand-narratives/. ) Instytut Studiów Strategicznych zaliczony został do jednej z czterech najważniejszych instytucji tego rodzaju w Federacji Rosyjskiej, wywodzący się z rosyjskich służb specjalnych, bezpośrednio uzależniony od administracji prezydenckiej oraz za kadencji Reszetnikowa odpowiadający za „konserwatywny i religijny” front oddziaływania. Ten obraz po odejściu Reszetnikowa i przyjściu na jego miejsce byłego premiera i szefa wywiadu zagranicznego (2007 – 2016) nieco się zmienił, jednak szczególnie w prawosławnych krajach bałkańskich propaganda prawosławnego braterstwa za którą odpowiada ISS jest nadal silna.

Bułgarskie służby specjalne w trakcie rewizji w biurach Malinowa znalazły raport, w którym, prócz kwestii politycznych omawiane są finansowe transfery z Rosji dzięki którym będzie można zbudować, jak pisze jego autor „ekonomiczne podstawy naszego ruchu”. Mówi się o przekazaniu jeszcze w 2015 roku przez bankiera Tzwetana Wasiliewa rosyjskiemu przedsiębiorcy Konstantinowi Małofiejewowi aktywów w postaci udziałów w firmach telekomunikacyjnych, produkujących broń i amunicję oraz kanały telewizyjne o łącznej wartości ok. 1,5 mld dolarów. Małofiejew jest znanym rosyjskim „prawosławnym oligarchą” finansującym szereg działań Moskwy głównie w krajach bałkańskich. Wymieniany był jako jeden z organizatorów oraz sponsorów zamieszek jakie wybuchły w Macedonii przed zmianą nazwy kraju. Jego związki z rosyjskimi służbami specjalnymi nie budzą wątpliwości. Ostatnio BBC opublikowała wyniki swego dochodzenia w którym ujawnia, że za mającą miejsce pod koniec ubiegłego roku upadkiem największej rosyjskiej giełdy kryptowalut Wex, z której zniknęło w jedną noc 450 mln dolarów stał właśnie Małofiejew i FSB.

W połowie listopada londyński The Sunday Times ujawnił fakt istnienia raportu przygotowanego przez komisję ds. służb specjalnych Izby Gmin na temat finansowania przez rosyjskich oligarchów zamieszkujących Wielką Brytanię i często mających również brytyjski paszport Partii Konserwatywnej. Niektórzy z ujawnionej dziewiątki są właścicielami mediów oraz mieli nie budzące wątpliwości w przeszłości powiązania z rosyjskimi służbami specjalnymi. W całej sprawie równie skandalicznym wątkiem jest to, że premier Boris Johnson zablokował ujawnienie materiału do dnia kiedy mają się odbyć w Wielkiej Brytanii przyspieszone wybory parlamentarne. Ponoć jego zdaniem raport ten mógł mieć niekorzystny, z punktu widzenia konserwatystów, wpływ na ich wyniki.

Z ujawnionych przez media nazwisk oligarchów zdecydowanie najciekawszą w kontekście tego co piszę postacią jest Jewgienij Lebiediew. Jest on m.in. właścicielem lewicowego The Independent, ale jego ojciec, Aleksandr jeszcze za czasów sowieckich, a potem już Federacji Rosyjskiej był dyplomatą pracującym w ambasadzie w Londynie. Jest przy tym absolwentem Akademii KGB oraz biznesowym partnerem Andrija Kostina, dziś kierującym Wnieszetorgbankiem, uznawanym za instytucję wykorzystywaną przez rosyjskie służby specjalne. Jest przy tym jednym z najpotężniejszym dziś w Federacji Rosyjskiej ludzi w świecie finansów. Raport komisji parlamentu brytyjskiego, o publikację którego zaapelowała niedawno wdowa po zamordowanym Konstantynie Litwinience ma, trochę na podobieństwo dokumentów ujawnionych w Bułgarii, traktować o wpływie politycznych, próbie wpływania przez Rosjan powiązanych z oficjalną Moskwą tysiącami więzi, na kluczowe wybory Brytyjczyków – Brexit oraz wybory parlamentarne a także opinię publiczną.

I wreszcie na początku października The New York Times powołując się na dane od nieujawnionych źródeł w wywiadach czterech państw NATO napisał o powołanej rozkazem Władimira Putina w rosyjskich służbach specjalnych, tajnej, specjalnej jednostce o kryptonimie Unit 29155. Jej celem ma być destabilizowanie sytuacji w szeroko rozumianych państwach Zachodu. To oficerowie pracujący w tej jednostce, zdaniem dziennikarzy stali m.in. za próbą destabilizacji w Mołdawii, próbą otrucia Noviczokiem zarówno Sergieja Skripaja jak i Emiliana Gebreva, handlarza bronią w Bułgarii (tu znów pojawia się agent posługujący się nazwiskiem Fiedotov), nieudanym puczem w Czarnogórze oraz próbą destabilizacji Macedonii. Na jej czele ma stać generał Andrij Averianow i ma ona, prócz operacji „w terenie” również prowadzić zakrojone na szeroką skalę działania w cyberprzestrzeni. To, jak dowodzi NYT jej „cybernetyczne ramię”, czy może hakerzy wynajęci przez rosyjskie służby specjalne stali za włamaniem do serwerów Partii Demokratycznej w czasie poprzedniej kampanii prezydenckiej.


Wykop Skomentuj96
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka