Blog
Wieści z Rosji
Marek Budzisz
Marek Budzisz dziennikarz historyk analityk
59 obserwujących 275 notek 539664 odsłony
Marek Budzisz, 2 marca 2018 r.

Plan Putina – zastraszyć i przekupić.

3284 139 0 A A A

Wczoraj Władimir Władimirowicz Putin wystąpił z corocznym przesłaniem przed rosyjskim Zgromadzeniem Federalnym. Jako, że za 18 dni w Rosji będą miały miejsce wybory prezydenckie, to na wystąpienie oczekiwano z niecierpliwością spodziewając się, że będzie ono ważne. Również i z tego względu, że wymiar programowy kampanii wyborczej urzędującego prezydenta był do tej pory dość wątły, nazywając całą sprawę eufemistycznie, co nawet w rosyjskiej prasie spotkało się z kąśliwymi uwagami. A sceptycy pozwalali sobie na zupełnie nieprzystojne komentarze, że prezydent w gruncie rzeczy nie ma programu na następną kadencję, lekceważy wyborców, bo odmiennie niżli np. ostatnim razem nie wystąpił z żadnymi tezami programowymi, nie zmienił premiera, nie zapowiedział gruntownych przetasowań we władzach i rozliczenia tych, którzy zawiedli. Spodziewano się, zatem ważnego wystąpienia programowego i w gruncie rzeczy oczekiwania te zostały zaspokojone, choć sądząc po tonie dzisiejszych artykułów w rosyjskich dziennikach chyba nie do końca.

Ale po kolei. Przede wszystkim, jeszcze przed wystąpieniem, odnotowano, że całe wydarzenie zostało przeniesione z tradycyjnego miejsca, czyli z Kremla do sali Maneżu. Jak dzisiaj oceniał specjalny wysłannik Kommersanta, Andriej Kolesnikow, chyba z tego powodu, że jest tam więcej miejsca i dało radę zmieścić wielki ekran, na którym można było wyświetlić filmy i prezentacje, które były jednym z zasadniczym elementów mowy Putina. Ale nie zapomniano i o telewizorach poustawianych praktycznie we wszystkich salach. Nawet w odległym bufecie dla dziennikarzy Kolesnikow doliczył się kilkunastu odbiorników. A ze wszystkich przemawiał Władimir Władimirowicz. Oczywiście nad całą salą dominował wielki ekran, na którym wyświetlano wystąpienie prezydenta Rosji – na niebieskim tle, z góry, dochodził jego głos (tak napisał Kolesnikow), a może należałoby napisać Jego głos (to też opinia Kolesnikowa). Ale zostawmy te elementy socjotechniczne i poświęćmy więcej uwagi temu, co Putin powiedział, bo jego słowa wywołały rezonans na całym świecie. Do tego stopnia, że, jak informuje Moskiewski Komsomolec kanclerz Merkel zadzwoniła po ich wysłuchaniu do Donalda Trumpa, najwyraźniej zaniepokojona treścią.

Generalnie wystąpienie składało się z dwóch części – pierwszej poświęconej kwestiom gospodarczym i społecznym i drugiej na temat dokonań rosyjskiej armii, sile rosyjskiego kompleksu zbrojeniowego i polityce zagranicznej. Przy czym retoryka tej drugiej części, wielokrotnie powtarzanie przez Putina frazy, że „Ameryka nas do tej pory nie słuchała, ale teraz lepiej będzie niech posłucha”, mówienie o tym, że „Rosja wstaje z kolan”, czemu towarzyszyły wyświetlane filmy i prezentacje spowodowały, że przysłoniła się ona część pierwszą. Ale oczywiście liczy się i to, co Putin powiedział. A oświadczył on, że Ameryka za pośrednictwem sankcji i wyścigu zbrojeń dąży do zniszczenia Rosji, ojczyzny Rosjan. Ale Rosjanie i ich państwo się nie ulękną, podejmą rękawicę, zewrą szeregi i będą jak jedna pięść. Narzucenie Rosji logiki wyścigu zbrojeń nic Ameryce nie da, bo Rosja już dysponuje nowymi rodzajami broni, które są gotowe do użycia i czynią amerykańskie instalacje obronne (przede wszystkim chodzi o tarczę antyrakietową) bezużytecznymi. I generalnie wyścig zbrojeń Rosja wygra, bo ma nowe konstrukcje, lepsze, tańsze i technologicznie o dwie długości wyprzedzające to, co zbudowali Amerykanie. Ale jeśli ci chcą się zmierzyć, to niech próbują, ale spotka ich przykra niespodzianka.

O jakich nowych rodzajach broni powiedział Putin? Wymieńmy je pokrótce. Na pierwszym miejscu wspomniał on o ciężkiej 200-tonowej rakiecie „Sarmata”, która, jak świadczył Władimir Władimirowicz jest tak „silna”, że w praktyce nie można określić jej zasięgu – jest w stanie dolecieć do każdego punktu na świecie i to zarówno drogą tradycyjną (przez biegun północny), ale jeśli trzeba to i jest w stanie przebyć tę samą drogę przez biegun południowy. O jaką drogę chodzi nie wspomniał, ale dla wszystkich jest oczywiste, że chodzi o drogę do USA. Przy tym rakieta może przenosić ciężkie głowice nuklearne lub konwencjonalne – razem 10 głowic. (10 ton ładunku) Atutem nowych rosyjskich rakiet ma być również i to, że można je instalować w istniejących sztolniach podziemnych – koszt ich przeróbki i dostosowania jest, jak komentują wojskowi, wręcz symboliczny. Po drugie, Putin powiedział, Rosja dysponuje ponaddźwiękowymi rakietami (robocza nazwa Awangard), które mogą poruszać się z prędkością 20 machów (1 mach – 340 m/s) z w związku z tym czynią obronę przeciwlotniczą przeciwnika, w tym i tarczę antyrakietową bezsilną. Na powierzchni nowej rosyjskiej rakiety temperatura osiąga 1600 – 2000 stopni Celsjusza, a mimo to nadal można nią kierować i zachowują wysoką zdolność manewrowania. „Lecą po prostu jak meteoryt” oświadczył Putin, i podobne meteorytom zniszczenie są w stanie uczynić. Kolejną „cudowną bronią” skonstruowaną w tajemnicy przed całym światem jest system rakiet wystrzeliwanych z samolotów nazwany „Kindżał”. Znajdują się ona na wyposarzeniu zmodernizowanych samolotów typu MIG 31 i mogą być odpalane z odległości ponad 2 tys. km od celu, czyli z takiego zasięgu, który nie jest objęty obroną antyrakietową. Putin powiedział też, że Rosja jest w stanie produkować podwodne mini łodzie bezzałogowe. Te szczególnego rodzaju drony, są jego zdaniem szybsze od wszystkich łodzi podwodnych, jakie zostały do tej pory skonstruowane, i to kilkukrotnie, znacznie cichsze, bardzo manewrowe i co najważniejsze – mogą przenosić broń jądrową. I wreszcie ostatnie wunderwaffe Putina - - testowana już podobno na poligonach nowa skrzydlata rakieta, która ma generator elektryczno – atomowy. I w związku z tym będzie miała praktycznie nieograniczony zasięg, będzie mogła latać na dowolnej wysokości i manewrować zarówno w pionie jak i w poziomie. Putin stwierdził, że wszystkie te nowe typy uzbrojenia Rosja już ma. Zacznie ich seryjną produkcję i w związku z tym wyścig zbrojeń nie ma najmniejszego sensu, bo Ameryka, a szerzej Zachód już go przegrał. Jeśli nie wierzą to niech spróbują a się przekonają.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem byłym dziennikarzem (TVP - Puls Dnia, Życie, Radio Plus) i analitykiem. Obecnie w biznesie. Z wykształcenia jestem historykiem. Obserwuję Rosję, bo tam wiele się dzieje, a Polacy niewiele o tym wiedzą. https://www.facebook.com/Wie%C5%9Bci-z-Rosji-1645189955785088/

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @kupczyk A stopniowanie przymiotników Pan opanował? Piszę większego, co nie znaczy przecież...
  • @bravo01 A w którym miejscu znalazł pan odpowiedź moim tekście, bo może coś przeoczyłem?...
  • @Susanna Kowalsky Chyba czyta Pani we własnych myślach.

Tematy w dziale Polityka