Blog
Wieści z Rosji
Marek Budzisz
Marek Budzisz dziennikarz historyk analityk
59 obserwujących 275 notek 539646 odsłon
Marek Budzisz, 6 maja 2018 r.

O nowy trendach w rosyjskiej polityce.

1199 5 0 A A A

Wbrew potocznemu mniemaniu rosyjska polityka się zmienia, choć nie są to zmiany spektakularne, a raczej niewielkie, które jednak świadczą o tym jak rosyjska elita władzy reaguje na ewolucję sytuacji, zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Kilka przykładów z ostatnich dni.

Zacznijmy od wczorajszych protestów zorganizowanych przez opozycyjnego blogera Nawalnego, w kilkudziesięciu miastach Rosji, pod hasłem – od dla nas nie jest carem (wiadomo, o kogo chodzi). Akcja opozycji potoczyła się według utartego scenariusza – organizatorzy występują do władz o zgodę na zorganizowanie mitingu, ta pod jakimkolwiek pretekstem albo odmawia, albo proponuje inne miejsce na jego odbycie (tak było teraz), na co opozycjoniści się nie godzą i zwołują ludzi tam gdzie pierwotnie chcieli. Przyjeżdża OMON rozgania zgromadzenie i zgarnia uczestników, po czym niektórych po spisaniu wypuszcza a innych aresztuje. Tak było i teraz, gdzie, zatem nowe elementy? Jest ich kilka. Zacznijmy najpierw od opozycji. Po pierwsze odnotować należy to, że wrócił jej stary, przedwyborczy jeszcze wigor, co w świetle rezultatów elekcji wcale nie było takie pewne. Tym bardziej, że wezwania Nawalnego do bojkotu spotkały się już po wyborach z dość stanowczą krytyką środowisk opozycyjnych, które zarzucały mu, że właśnie w ten sposób przyczynił się do „historycznego sukcesu” Putina. Dziś, kiedy analizujący wybory dość zgodnie stwierdzają, że władze dorzuciły jakieś 10 mln głosów do urn, a o wielu nieprawidłowościach w ich przeprowadzeniu napisał nawet ośrodek badawczy związany z Kudrinem[1], siła tego rodzaju argumentacji mocno wyblakła.

Wydaje się, że nowy wigor opozycji związany jest z przynajmniej dwoma wydarzeniami. Po pierwsze odbyły się w Rosji dość liczne, jak na tamtejsze stosunki demonstracje przeciwników polityki władz chcącej zablokować popularny tam messenger Telegram. Warto od razu zauważyć, że Telegram działa a wielu obserwatorów całej sytuacji, i to nie tylko związanych z kręgami opozycyjnymi, jest zdania, że próba jego zablokowania jest i będzie nie tylko nieskuteczna, ale również bezsensowna, bo rykoszetem odbije się na rosyjskiej gospodarce i nadziejach rządzących na przeprowadzenie tamże cyfrowej rewolucji. I co ciekawe, próby rządowego Roskomnadzoru, dość otwarcie kontestowali deputowani i wysocy urzędnicy państwowi otwarcie posługując się nielegalnym oprogramowaniem. Nawet w ostatnich dniach sekretarz prasowy Miedwiediewa została przyłapana na tym, że instruowała w sieci, w jaki sposób obejść blokady. I liczebność protestów w sprawie Telegramu, ale również różne głosy z kręgów władzy na temat skuteczności i celowości polityki blokowania, skłoniły zapewne Nawalnego do zorganizowania protestów przed inauguracją Putina – po pierwsze po to, aby sprawdzić „w boju” czy nadal cieszy się poparciem ulicy, a po drugie, aby w ten sposób przetestować nastawienie władz.

Bo gdyby okazało się, że nie jest one tak stanowcze jak w poprzednich miesiącach to w rosji mógłby się powtórzyć scenariusz ormiański. Tam było przecież dość podobnie – najpierw jednoznaczne i przygniatające zwycięstwo rządzącej, siostrzanej wobec Jednej Rosji, formacji kontrolowanej przez rządzącą elitę, a po upływie niecałego roku, w obliczu protestów ulicznych dymisja premiera i de facto rozpad rządzącego układu (to ostatnie jeszcze trwa). To, co się stało w Erywaniu i innych miastach Armenii jest w Rosji bacznie obserwowane, nie tylko przez władze. I wszyscy wiedzą, że lider tamtejszej opozycji a dziś kandydat na premiera Nikoł Paszynian, najpierw przez prawie miesiąc obchodził kraj wzywając ludzi do protestów, które wybuchły dopiero z pełną siłą w połowie kwietnia.

Trzeba jednoznacznie stwierdzić, że patrząc na protesty 5 maja w tej perspektywie to ich wynik nie jest jednoznaczny. Po pierwsze liczebność nie oszołomiła, ale to być może dopiero początek i eskalacja może mieć miejsce w trakcie rosyjskiego Mundialu. Ale, po drugie, i to jest nowość, zmieniła się taktyka władz. Otóż demonstrantów rozpędzali nie tylko OMON-owcy i funkcjonariusze Gwardii Narodowej. Na Placu Puszkina w Moskwie, na którym odbyła się demonstracja zjawili się również uzbrojeni w nahajki Kozacy, bojowe „putińskie babcie” oraz przedstawiciele NOD, półlegalnej, specjalizującej się w napadach na opozycjonistów, organizacji nacjonalistycznej. Ale, jak informują media, byli tam również „zamaskowani młodzieńcy o ciemnej karnacji”. W prasie znaleźć można również relacje o tym, że gwardziści dowiezieni zostali na demonstrację moskiewskimi autobusami miejskimi, których kierowcy, na co dzień wożący ludzi, zachęcali „kosmonautów” jak się nazywa potocznie w Rosji szturmowców rozpędzających demonstracje, aby ci „dali nauczkę protestującym”. I to jest w strategii władz nowość. Wydaje się, że władze nie okażą niezdecydowania, ale dodatkowo, zwłaszcza w obliczu Mundialu będą chciały pokazać, że w Rosji nie ma opozycji władza – społeczeństwo, ale jest konflikt między małą grupą radykałów (Nawalny i opozycja) i większością społeczeństwa, póki, co spokojną, ale jeśli sytuacja się rozwinie to potrafiącą się zorganizować i pokazać, „kto tu rządzi”. Źle to wróży rosyjskiej opozycji, w której możliwości mało, kto tam wierzy. Niech świadczy o tym najnowszy, powtarzany w rosyjskiej stolicy dowcip, który pojawił się już po ormiańskiej aksamitnej rewolucji. Czy w Rosji możliwe jest powtórzenia scenariusza wydarzeń z Armenii? Oczywiście, że tak, tylko skąd w Rosji wziąć tylu Ormian.

Opublikowano: 06.05.2018 11:29. Ostatnia aktualizacja: 06.05.2018 19:21.
Autor: Marek Budzisz
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem byłym dziennikarzem (TVP - Puls Dnia, Życie, Radio Plus) i analitykiem. Obecnie w biznesie. Z wykształcenia jestem historykiem. Obserwuję Rosję, bo tam wiele się dzieje, a Polacy niewiele o tym wiedzą. https://www.facebook.com/Wie%C5%9Bci-z-Rosji-1645189955785088/

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @kupczyk A stopniowanie przymiotników Pan opanował? Piszę większego, co nie znaczy przecież...
  • @bravo01 A w którym miejscu znalazł pan odpowiedź moim tekście, bo może coś przeoczyłem?...
  • @Susanna Kowalsky Chyba czyta Pani we własnych myślach.

Tematy w dziale Polityka