Każdy ma jakichś przyjaciół.
Jedni z miast, inni ze WSI, jeszcze inni z Bilderberga.
Kandydat na prezydenta RP, który nazywa się niezależnym, chwali się szerokim gronem przyjaciół.
Ma też swoje osobiste wróżki, które wywróżyły mu zwycięstwo. To dzięki nim mówi:
"Ja już czuję się zwycięzcą. Jakby popatrzył pan na to, co mówią wróżki, to wygrywam. To są najlepsze dla mnie sondaże. Wszyscy tam we mnie widzą zwycięzcę”.
Oto jego Komitet Honorowy:
Panie Andrzeju, you must!
W imię "Nowego Porządku"!


Komentarze
Pokaż komentarze (18)