Gdy weszliśmy do upragnionej Ziemi Obiecanej Unii Europejskiej ceny detaliczne cukru skoczyły gwałtownie do góry od ok. 4 zł /kg. Oburzyła mnie tak mocno ta widzialna ręka protekcjonizmu ( w opozycji do niewiedzialnej reki rynku wychwalanej przez liberałów na pocz. lat 90-tych ), że przestałem słodzić. Herbata przecież najlepiej smakuja pura [pure], a kawy pijam mało, przeważnie jak częstujący nie ma "chai" [ w oryginale ].
Przy okazji odjazd lingwistyczny - język polski jest jedynym (oprócz jeszcze jednego), który nie nazywa herbaty jej oryginalnym wschodnim zwaniem chai [ różnorodne warianty: szaa, czai, чай i in.] lub zachodnim tea [ + tee, ti, te]. Pytanie za 3 pkt. jaki to drugi język ?
Niestety kawę i inne napoje słodzi Małżonka. Więc gdy zapasy się skończyły, należało uporać się z moim prywatnym bojkotem. Na szczęście ( czy to aby odpowiednie słowo ?) moje drogi do Rzymu prowadzą przez wspaniałe państwo jakim jest imho Federacja Rosyjska. W 2004 zauważyłem, że w tamtejszych magazinach (apropos to nie jest słowo rosyjskie, a pochodzące z innego klasycznego języka sic!) przy uprzejmych inaczej ekspedientkach (fenomen światowy - nie ma nigdzie tak niezadowolonych z siebie sprzedawczyń - wydaje się, że to najniższy stopień w tamtejszej drabinie społecznej) sprzedawany jest cukier wyrafinowany przez Polski Cukier (uratowany przez niezapomnianego Gabriela Janowskiego za co mu Cześć i Chwała !) i w cenie ok. 1,2 w przeliczeniu na nasze złotówki z rubli nietransferowych (osoby młodsze nie mają szans zrozumieć o co chodzi), a rzeczywistych. Więc zacząłem polski cukier wozic do domu via Russia. Z roku na rok zaczął on jednak tam drożeć - wiązało sie to ze wzrostem dobrobytu Rosjan mieszkających w Rosji, kupowali wszystkiego więcej, wszystko drożało, więc i cukier. Ostatnio doszedł do poziomu 24 rubli /kg [ =2,3 zł] w detalu. Choć w związku z kryzysem zaprzestano nadmiernej, a nawet już średniej konsumpcji. Natomiast w naszym kraju od początkowej ceny 4 zł w 2004 poczęła cena cukru lecieć w dół, aż niedawno zauważyłem stawkę 2,19 zł /kg, a jak całe 10 kg = 19,90 zł.
Tak to począłem cukier ponownie kupować za złotówki. Czy podobnie będzie z wódką ? Ostatnio litrowa butelka średniej klasy wódki rosyjskiej ("Wielikoje Posolstwo" = Великое Посольство ] kosztowała 24 zł w przeliczeniu. A rosyjski minister finansów nie powiedział jeszcze ostatniego słowa...
Tak więc producenci "Chopina", zacierajcie ręcę. Rosjanie, naród wspaniałych kompozytorów (Czajkowski, Szostakowicz, Roztropowicz - temat z "Platoon") docenią niezły smak i unikalną markę waszego produktu. A jeszcze teraz rok Szopenowski...


Komentarze
Pokaż komentarze (13)