Witek Witek
115
BLOG

Kosowo : niepodległość czy podział ?

Witek Witek Polityka Obserwuj notkę 11

Od razu wyjaśnię: nie czuję się specjalistą spraw bałkańskich, bywam tam niestety sporadycznie, choć zachwycają mnie mozaiką językowo-kulturową, muzyką, kuchnią, górami i wybrzeżami oraz urodą ludzi.

Kosowo ostatnio coraz częściej pojawia się w polskich i zagranicznych SMI z wiadomego powodu możliwie rychłego ogłoszenia niepodległości.

Mam w tej sprawie embiwalentne odczucia. Po pierwsze święte prawo mieszkańców do samostanowienia. Wywalczone przez dziesięciolecia oporu biernego, potem kilka lat czynnego, tajne nauczanie, kosovskie państwo podziemne, (skąd my to znamy?) co budzi naturalny odruch sympatii. I zazdrości, bo Polakom nic z powyższych za dobrze w rezultacie nie wyszło, i podziwu ,że przez to wszystko przeszli i udało im się. Czyli odczucie jakie żywi przeciętny człek patrząc na morsów wychodzących w styczniu z morza bałtyckiego (po niem. Ostsee czyli w bezpośrednim tłumaczeniu Wschodnie jezioro).

Z drugiej strony sami Albańczycy nie budzą moich sympatii tak jak Horwaci (pisownia z premedytacją), Serbowie, Bośniacy czy Rumuni. Wprawdzie znam ich tylko z opisów znajomych podróżujących po Albanii -nie odbiegają wielce od średniej euroazjatyckiej w łapówkarstwie, brudzie i nieuczciwości oraz złej opinii jaką mają w Niemczech -to juz gorzej, nawet od Polaków, Turków i Kurdów.

Ważniejszym powodem oporu jest zasada integralności terytorialnej szczególnie historycznych krain danego państwa. Piszę to jako wnuk dziadków którzy zmuszeni byli wyrzec sie nie tylko niepodległości, ale i rodzinnych arcypolskich grodów Wilna i Lwowa, Grodna i Brześcia. O Kosovo serbskie hufce walczyły niejednokrotnie z tureckim najeżdcom, co najmniej od XII wieku, w 1389 roku stoczyły bitwę porównywalną z naszym Grunwaldem (lub litewskim żalgyrisem -jak kto woli) która opóżniła opanowanie Kosova przez Imperium Osmańskie do 1455. Potem do XIX wieku to Serbowie w Kosowie jak i w całej Serbii biernie i orężnie walczyli o swoje istnienie. Role w XX wieku się odwróciły i to kilka razy. Ostatnio pod przewodnictwem "rzeżnika Bałkan" Slobodana Milosevića Serbowie próbowali "przesiedlić" nadwyżki demograficzne płodnych, bo niezabezpieczających się Albańczyków. Moment wybrał nieodpowiedni - świat, NATO, USA, UE zatrzęsły się w oburzeniu, Rosja zajęta Czecznią nie protestowała, no i sam Slobo umarł w więzieniu wprawdzie luksusowym, a Serbia traci swoją ukochaną prowincję..

Moim zdaniem jedyną możliwą sprawiedliwą decyzją byłby podział Kosowa na inkorporowaną część do serbskiej macierzy i pozostałą albańską, niech się dzieje z nią co chcą jej mieszkańcy - niepodległość lub włączenie do Albanii.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj11 Obserwuj notkę
Witek
O mnie Witek

  "..kilka Twoich powstańczych tekstów pisanych w sierpniu 2009 i Twoje komentarze i interpretacja faktów w tym opis próby połączenia Starego Miasta z Żoliborzem są niesamowite. Powiem szczerze, że te Twoje teksty, wraz z książką Zbigniewa Sadkowskiego "Honor i Ojczyzna", należały do głównych motywów mojego zainteresowania się szczegółami." ALMANZOR 22.08 ..."notki Witka, które - pisane na dużym poziomie adrenaliny - raczej się chłonie niż czyta." " Prawda o Powstaniu, rozpoznawana na poziomie wydarzeń związanych z poszczególnymi pododdziałami, osobami, czy miejskimi zaułkami ma niespodziewaną moc oczyszczania Pamięci z ideolog. stereotypów i kłamstw. Wszak Historia w gruncie rzeczy składa się z prywatnych historii. Prawda na poziomie Wilanowskiej_1 jest dużo bardziej namacalna i bezdyskusyjna niż na poziomie wielkiej polityki. Spoza Pańskiego tekstu wyłania się ten przedziwny napęd Bohaterów, o których Pan pisze. I nawet ten najgłębszy sens Ofiar, czynionych bez patosu i bez zbędnych górnolotności" JES pod "Dzień chwały największej baonu "Zośka" "350 lat temu Polakom i Ukraińcom zabrakło mądrości, wyrozumiałości, dojrzałości. Od buntu Chmielnickiego rozpoczął się powolny upadek naszego wspólnego państwa. Ukraińcy liczyli że pod berłem carów będzie im lepiej. Taras Szewczenko pisał o Chmielnickim "oj, Bohdanku, nierozumny synu..." Po 350 latach dostaliśmy, my Polacy i Ukraińcy, od losu drugą szansę. Wznieść się ponad wzajemne uprzedzenia, spróbować zrozumieć że historia i geografia dając nam takich a nie innych sąsiadów (Rosję i Niemcy) skazały nas na sojusz, jeżeli chcemy żyć w wolnych i niepodległych krajach. To powrót do naszej wspólnej historii, droga oczywiście ryzykowna na której czyha wiele niebezpieczeństw (...) "Более подлого, низкого, и враждебно настроенного к России и русским человека чем Witek, я в Салоне24 не видел" = "Bardziej podłego, nikczemnego i wrogo nastawionego do Rosji i Rosjan człowieka jak Witek, ja w Salonie24 nie widziałem" AKSKII 13.2.2013

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka