Witek Witek
621
BLOG

Cała (prawie) Rosja jeździ w pasach !

Witek Witek Podróże Obserwuj temat Obserwuj notkę 7

Od 1.01 br. ruch drogowy w Federacji Rosyjskiej przeżywa gwałtowną ewolucję. Wraz z drastycznym podniesieniem wysokości kar za wykroczenia i przestępstwa drogowe rozpoczęła się rzeczywista zmiana postaw za kierownicą Rosjan (i Rosjanek).

Do niedawna nikt specjalnie nie przejmował większością przepisów drogowych za wyjątkiem kilku na które wszędobylska drogówka (tam zwana z czasów CCCP ГАИ (GAI –Państwowa Inspekcja Samochodowa, choć nazwa już kilka razy się zmieniała, obecnie ГИБДД = GIBDD – Państwowa Inspekcja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego) zwracała nadgorliwą uwagę : tj. wjazd na „wstrieczku” czyli przekroczenie linii ciągłej na przeciwny kierunek jazdy (szykana - pozbawienie prawa jazdy do 3 miesięcy i niemały mandat), bardzo nadmierna prędkość oraz takie pierdoły jak przegląd techniczny, posiadanie ważnej apteczki, trójkąta i gaśnicy.
 

Teraz jest inaczej! Za jazdę bez zapiętych pasów bezpieczeństwa podwyższono mandat 10-krotnie!!! (Kiedyś 50 teraz 500 rubli). Do tej pory kierowcę w pasach można było szukać ze świecą po rosyjskich drogach, a efekt zwłaszcza w miastach byłby żaden. Teraz, zwłaszcza w świetle dziennym w okolicach najeżonych „GAIsznikami” jest ich nawet większość! A to dopiero pierwszy miesiąc funkcjonowania nowego zakona.
Jeżdżenie autem bez tablic rejestracyjnych, kiedyś nagminne, grozi utratą 5000 rub. lub zabraniem prawa jazdy do 3 miesięcy, prowadzenie w stanie nietrzeźwości (podwyższono próg do 0,3 promila, bo był surowy aczkolwiek nie przestrzegany poziom 0,0) zabranie prawa jazdy do 2 lat! A przekazanie auta osobie pijanej taka sama kara! A osobę której już zabrano prawko czeka do 15 dni aresztu. Ulubione dawne wykroczenie –linia ciągła grozi obecnie utratą prawa jazdy na okres od 4 do 6 miesięcy, bez przewidzianej kary finansowej!!!
Dobrze, że odwiecznym zwyczajem niedoinwestowani milicjanci biorą w łapę, bo połowa kierowców nie miała by już „permis de conduire”, a druga miała... kłopoty finansowe. Do 1.1.08 większość drobnych wykroczeń załatwiało się „biletem do Teatru Wielkiego” (rewers banknotu 100 rublowego przedstawia słynny moskiewski Teatr Bolszoj ). Teraz liczy się raczej wielokrotność tej sumy, najlepiej wizerunek Piotra Wielkiego (500 rubli). Żeby pozostać sprawiedliwym rosyjską drogówkę nie oceniam najgorzej, mimo parszywej opinii również wśród własnych rodaków. Choć nieskrywana jest chęć „skasowania” kierowcy za coś (bardziej by pasowało rosyjskie czto-nibud’), dowcipna, kulturalna rozmowa może spowodować nawet bezpłatne odpuszczenie sprawcy jakiejś przewiny, a na pewno otrzymanie sporego „rabatu”. Na pewno polscy policjanci znacznie gorzej traktują rosyjskich kierowców, nadgorliwie sprawdzając nawet drobne szczegóły wyposażenia samochodu jak światła pozycyjne, nie mówiąc o bezwzględnym karaniu np. za modną tam jazdę z przeciwmgłowymi reflektorami.

Nie dotyczy to (w Rossiji) tzw. uprzywilejowanych (urzędnicy, parlamentarzyści i radni, grubi biznesmeni i ich żony / kochanki / dzieci), bo oni ani wcześniej, ani teraz nie mają zamiaru zawracać sobie głowy takimi pierdołami jak zasady ruchu drogowego i zatrzymywanie się do drogowej kontroli. Od tego mają specjalne serie nr rejestracyjnych, immunitety i układy, żeby to wszystkie mieć ... „do łampoczki” jak się tam mówi. W Moskwie pojazdy uprzywilejowane stanowiące 0,5% ogółu pojazdów uczestniczą w 5% wszystkich zarejestrowanych wypadkach, a wziąwszy pod uwagę, że właściciele grubych portfeli chętnie rozliczają szkody na miejscu, stanowi to wartość grubo zaniżoną. Tak jak w nowej anegdocie o nowych (=b.bogatych) ruskich:”Słuchaj, mój lekarz zabronił mi palić, ale dałem mu 100 dolców i warunkowo zezwolił”.
Drugą grupą, której te drakońskie kary nie dotyczą, są sami stróże prawa i porządku. Bo kto ich zatrzyma? A już ukarze?? W mieście Nowosybirsk (dawny Nowonikołajewsk), jak sama nazwa wskazuje znajdującym się daleko od Moskwy, wielkości Warszawy, porucznik drogówki zatrzymał pędzące ogromną prędkością auto bez tablic rejestracyjnych. Prowadzący pracownik prokuratury odmówił na dodatek dmuchnięcia w alkomat! Jakie konsekwencje? Jak zawsze! 4 lata więzienia dla ... milicjanta za rzekome przekroczenie uprawnień. Dzięki pomocy oburzonego społeczeństwa po 3 latach procesów został uniewinniony, ale do służby już nie miał ochoty i możliwości wracać.
Kilka lat temu Rosją wstrząsnął wypadek gubernatora obwodu z południa Rosji, który pędząc swym opancerzonym Mercem ponad 200km/h na skrzyżowaniu staranował kilka aut zabijając 5 osób i raniąc jeszcze kilka. Jemu nic się nie stało, dzięki systemowi bezpieczeństwa speclimuziny. Również prawnie mu to nie zaszkodziło, zaproponował rodzinom ofiar po milionie USdolarów za rezygnacje z pozwów, sugerując pewnie, że jego odsiatka nie wskrzesi zabitych, a żywym utrudni doczesne życie.
Okres rządów Władimira Władimirowicza Putina to czas wielkich przemian w Rosji, także na rosyjskich drogach. Oprócz spowodowanych wzrostem zamożności państwa efektywnych inwestycji infrastrukturalnych w autostrady, szybkiego ruchu i zwykłe drogi, nastąpiły istotne zmiany prawne, n.p. obowiązek wykupienia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu (nasze OC), które do 2003 roku było w Rosji dobrowolne i dosyć rzadkie. W razie kolizji winny musiał płacić z własnej kieszeni za straty spowodowane wypadkiem. A nie zawsze było go na to stać, zwłaszcza ,że obok pamiętających Olimpiadę w Moskwie Moskwiczy i Lad (zwanych tam Żyguli) do Rossyji sprowadzono wiele Lexusów, LandCruiserów, Patroli i innych excluzywnych „taczek”. To taka rosyjska egzotyka - na światłach w wąskiej uliczce można zobaczyć 30-letnią ledwie trzymającą się Lade 2101, za nią VW Passat z początków lat osiemdziesiątych, a następnie luksusowy nowiutki (zawsze umyty, niezależnie od warunków pogodowych) Mercedes Benz S600 lub terenowy Lexus. Napisałem na wąskiej ulicy, bo na trochę szerszej „te lepsze” auta za wszelką cenę, niezależnie od przepisów wysunęłyby się przed „te gorsze”. Jaki kraj taki obyczaj.

P.S. Autor tych słów, niepomny ich napisania, już drugi raz w tym roku zaliczył mandat za brak pasów, na szczęście z 60% rabatem każdy.

Dla przybliżenia klimatu proponuję utwór mojego ulubionego zespołu rosyjskiego "KINO", dzień bez tego ansambliku w rosyjskim radio to dzień stracony

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj7 Obserwuj notkę
Witek
O mnie Witek

  "..kilka Twoich powstańczych tekstów pisanych w sierpniu 2009 i Twoje komentarze i interpretacja faktów w tym opis próby połączenia Starego Miasta z Żoliborzem są niesamowite. Powiem szczerze, że te Twoje teksty, wraz z książką Zbigniewa Sadkowskiego "Honor i Ojczyzna", należały do głównych motywów mojego zainteresowania się szczegółami." ALMANZOR 22.08 ..."notki Witka, które - pisane na dużym poziomie adrenaliny - raczej się chłonie niż czyta." " Prawda o Powstaniu, rozpoznawana na poziomie wydarzeń związanych z poszczególnymi pododdziałami, osobami, czy miejskimi zaułkami ma niespodziewaną moc oczyszczania Pamięci z ideolog. stereotypów i kłamstw. Wszak Historia w gruncie rzeczy składa się z prywatnych historii. Prawda na poziomie Wilanowskiej_1 jest dużo bardziej namacalna i bezdyskusyjna niż na poziomie wielkiej polityki. Spoza Pańskiego tekstu wyłania się ten przedziwny napęd Bohaterów, o których Pan pisze. I nawet ten najgłębszy sens Ofiar, czynionych bez patosu i bez zbędnych górnolotności" JES pod "Dzień chwały największej baonu "Zośka" "350 lat temu Polakom i Ukraińcom zabrakło mądrości, wyrozumiałości, dojrzałości. Od buntu Chmielnickiego rozpoczął się powolny upadek naszego wspólnego państwa. Ukraińcy liczyli że pod berłem carów będzie im lepiej. Taras Szewczenko pisał o Chmielnickim "oj, Bohdanku, nierozumny synu..." Po 350 latach dostaliśmy, my Polacy i Ukraińcy, od losu drugą szansę. Wznieść się ponad wzajemne uprzedzenia, spróbować zrozumieć że historia i geografia dając nam takich a nie innych sąsiadów (Rosję i Niemcy) skazały nas na sojusz, jeżeli chcemy żyć w wolnych i niepodległych krajach. To powrót do naszej wspólnej historii, droga oczywiście ryzykowna na której czyha wiele niebezpieczeństw (...) "Более подлого, низкого, и враждебно настроенного к России и русским человека чем Witek, я в Салоне24 не видел" = "Bardziej podłego, nikczemnego i wrogo nastawionego do Rosji i Rosjan człowieka jak Witek, ja w Salonie24 nie widziałem" AKSKII 13.2.2013

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Rozmaitości