Witek Witek
183
BLOG

Czy będzie nowa wojna bałkańska?

Witek Witek Polityka Obserwuj notkę 27

Po bezprawnym według prawa międzynarodowego ogłoszeniu przez Kosowo niepodległości czyli de jure oderwaniu ponad 10% terytorium tego państwa bez nawet przymuszonej zgody suwerena sytuacja może się zaognić.

Myślę ,że fetysz odległego wstąpienia Serbii do Unii Europejskiej nie może zapobiec fali gniewu i bólu wywołanego tym zaborem kolebki serbskiej państwowości, miejscem Serbskich Termopil z 1389 roku, które uchroniło, co najmniej opóźniło ekspansję otomańską w tej części Europy.

Na miejscu Serbów przywróciłbym konstytucyjny i prawny porządek na tych ziemiach republiki jak najszybciej dopóki największy i najsilniejszy sojusznik muzułmanów na Bałkanach (nie rozumiem powodu tego sojuszu? czyżby na przekór Rosji? przecież wrogość muzułmanów do USA spowodowana jest przede wszystkim bezwzględną ochroną interesów państwa Izrael, a nie np. stosunkiem do częściowo zlaicyzowanych Bośniaków i Albańczyków) jest "po uszy" zajęty w Iraku i Afganistanie, i uniżenie prosi swoich sojuszników o wsparcie militarne, logistyczne i polityczne.

Może armia serbska nie jest najnowocześniejsza, ale braku jakże cennego doświadczenia nie można jej odmówić. Stale w walce od 1992 roku, z przerwą od 2001. Gdyby udało by jej się zapewnić stałe dostawy uzbrojenia, przede wszystkim przeciwlotniczego z Rosji i Białorusi (ponoć bardzo dobrego, Wenezuela zakupiła cały pakiet za petrodolary), to na swoim górzystym terenie nie byliby bez szans. A co im jeszcze zostało? Jedynie kawałek Vojvodiny zamieszkałej przez Węgrów utraconej przez nich na mocy traktatu w Tranion. Jakość europejskich wojsk NATO ,które zresztą nie miały by powodu tam się za Albańczyków bić, skutecznie obnażają talibowie w Afganie. "Bitność" wojsk holenderskich jest na Bałkanach przysłowiowa, kojarzona u nas z włoską i czeską.

Teraz wszystko zależy od Kremla, niestety ostatniej serbskiej nadziei. Jeśli Putin pójdzie na pośrednią konfrontację z nienawistnym mu Zachodem (jeśli wierzyć propagandzie rosyjskich SMI), to na Bałkanach znowu może być gorąco. I to nie z powodu wiosennych i letnich upałów.

P.S. Stawanie w pierwszym szeregu państw uznających niepodległość Kosowa przez Polskę (kiedy przez 17 miesięcy odmawialiśmy uznania niepodległości bratniej Litwy, mając wspólnego wroga ZSRR) jest dla mnie niepotrzebnym gestem uniżoności względem USA i Niemiec szczególnie oraz pokazaniem Rosji jak chęć przypodobania się Stanom Zjednoczonym wpływa na nasza politykę zagraniczną, stającą się usługami na rzecz tego supermocarstwa. Żebyśmy mieli w tym jakiś interes, chociaż tańszą wełnę z kosowskich baranów lub śliwowicę. A za nie uznanie szybko Kosowa coś Putin mógłby nam "kopsnąć" choćby udrożnienie Cieśniny Pilawskiej.
 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj27 Obserwuj notkę
Witek
O mnie Witek

  "..kilka Twoich powstańczych tekstów pisanych w sierpniu 2009 i Twoje komentarze i interpretacja faktów w tym opis próby połączenia Starego Miasta z Żoliborzem są niesamowite. Powiem szczerze, że te Twoje teksty, wraz z książką Zbigniewa Sadkowskiego "Honor i Ojczyzna", należały do głównych motywów mojego zainteresowania się szczegółami." ALMANZOR 22.08 ..."notki Witka, które - pisane na dużym poziomie adrenaliny - raczej się chłonie niż czyta." " Prawda o Powstaniu, rozpoznawana na poziomie wydarzeń związanych z poszczególnymi pododdziałami, osobami, czy miejskimi zaułkami ma niespodziewaną moc oczyszczania Pamięci z ideolog. stereotypów i kłamstw. Wszak Historia w gruncie rzeczy składa się z prywatnych historii. Prawda na poziomie Wilanowskiej_1 jest dużo bardziej namacalna i bezdyskusyjna niż na poziomie wielkiej polityki. Spoza Pańskiego tekstu wyłania się ten przedziwny napęd Bohaterów, o których Pan pisze. I nawet ten najgłębszy sens Ofiar, czynionych bez patosu i bez zbędnych górnolotności" JES pod "Dzień chwały największej baonu "Zośka" "350 lat temu Polakom i Ukraińcom zabrakło mądrości, wyrozumiałości, dojrzałości. Od buntu Chmielnickiego rozpoczął się powolny upadek naszego wspólnego państwa. Ukraińcy liczyli że pod berłem carów będzie im lepiej. Taras Szewczenko pisał o Chmielnickim "oj, Bohdanku, nierozumny synu..." Po 350 latach dostaliśmy, my Polacy i Ukraińcy, od losu drugą szansę. Wznieść się ponad wzajemne uprzedzenia, spróbować zrozumieć że historia i geografia dając nam takich a nie innych sąsiadów (Rosję i Niemcy) skazały nas na sojusz, jeżeli chcemy żyć w wolnych i niepodległych krajach. To powrót do naszej wspólnej historii, droga oczywiście ryzykowna na której czyha wiele niebezpieczeństw (...) "Более подлого, низкого, и враждебно настроенного к России и русским человека чем Witek, я в Салоне24 не видел" = "Bardziej podłego, nikczemnego i wrogo nastawionego do Rosji i Rosjan człowieka jak Witek, ja w Salonie24 nie widziałem" AKSKII 13.2.2013

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka