Kto nie byl kiedykolwiek w Rosji (lub wczesniej w Sowietskom Sojuzie) 9 maja, ten nie jest w stanie wyobrazic sobie charakteru tego de facto najwiekszego w Rosji swieta. Choc jego wyjatkowosc po upadku ZSRR nabrala cech oddolnej spontanicznosci, nie jest tak sztuczna jak w czasach "imperium zla".
Dla nieswiadomych znalazlem porownanie: to swoiste rosyjskie polaczenie naszej Wigilii Bozego Narodzenia (wszyscy wszystkim sla zyczenia - tytul niniejszego postu przetlumaczylbym dowolnie jako "najlepsze zyczenia z okazji Wielkiego Zwyciestwa!"), w wiosennej slonecznej scenerii, wiec analogie do polskiego 3 maja sa bliskie (pogoda i radosna rocznica niespelnionych nadzieji: u nas na uratowanie chylacego sie ku upadku panstwa Obojga Narodow, w Rosji na zakonczenie okrucienstw wojny i zwiazanego z nia "stalinizmu wojennego") oraz rocznicy Zwycieskiego Cudu nad Wisla 15 sierpnia (choc o zadnym cudzie nie moglo byc mowy wobec ewidentnego bledu w sztuce wojennej marszala Tuchaczewskiego i braku wspolpracy komisarza Stalina, genialnie wykorzystanego przez polskie dowodztwo z Jozefem Pilsudskim jako Wodzem Naczelnym i wspanialej patriotycznej postawie narodu). Dlatego rosyjski Dzien Zwyciestwa w Wielkiej Wojnie Ojczyznianej przypomina mi te 3 polskie rodzinne, narodowe i patriotyczne swieta w jednym.
Wyjasnienie tego faktu znalazlem dawno, jest to jedyna data w XX-wiecznej historii narodu rosyjskiego, ktora wszystkich (prawie, z wyjatkiem resztek potomkow "bialej emigraji") laczy, a nie dzieli (jak np. Rewolucja Lutowa, bloszewicki Przewrot Pazdziernikowy, zaklamywany przez 70 lat jako Wielka Pazdziernikowa Rewolucja, napasc 22.6.1941 Hitlera na sojusznika czy upadek ZSRR), a poza tym jest to bezspornie najwieksze osiagniecie tego ostatniego, bo inne jak podboj terytorialny i strefy wplywow, pierwszenstwo w kosmosie czy Bielomorkanal stracily na znaczeniu lub aktualnosci.
Dlatego jesli mamy jakis przyjaciol Moskali, proponuje wyslac im np. sms-a z textem "S PRA3DNIKOM VELIKOI POBEDY". Troche wazeliny nie zaszkodzi, a nasi znajomi Rosjanie pomysla, ze nie jestemy takimi antyrosyjskimi nacjonalistami jak to ichnie SMI (sriedstwa massowoj informacji) niekiedy usiluja przedstawic nas. Dla mnie osobiscie Kaczor urosl by do co najmniej 1,80 m ,gdyby zlozyl oficjalne pozdrowienia i zyczenia dla narodu rosyjskiego jako Glowa Panstwa Polskiego. Co mysli i czyni (Ukraina, Gruzja) uwazam za wszechmiar sluszne, jednak troche dyplomacji i kinoteatru (potiomkinowszczyzny) przydaloby mi sie wobec wschodniego partnera tez. Ale watpie czy 'dożdiomsia' (doczekamy sie). Tusk jest w tych klockach lepszy, ale za szczery, czyli w dyplomacji znaczy glupi.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)