Gospodarka niebawem stanie i zacznie się cofać. Jest to efekt zakończenia E2012 dlatego Tusk musi wyskoczyć naprzód i jeśli chce nadal objąć jakieś stanowisko w strukturach unijnych musi pokazać, że jest największym europejczykiem na świecie. Okazja, sprowokowana przez niego, jest właśnie teraz. Jeśli wymieni PSL na ludzi Palikota -pokaże, że walczy z korupcją ale dodatkowo wprowadzając palikotyzm do rządu -stworzy nową jakość, nie spotykaną jeszcze na świecie.
Dlatego najlepszym dla niego rozwiązaniem będzie powołanie na stanowisko ministra rolnictwa Janusza Palikota.Jest on fachowcem od rozpijania wsi więc zna największy problem chłopstwa i potrafi go rozwiązać.
Anna Grodzkapowinna objąć resort oświaty a przynajmniej stanowisko pełnomocnika do spraw równego traktowania kobiet.
Robert Biedroń -byłby znakomitym ministrem obrony narodowej z oczywistych względów.
Andrzej Rozenek -minister, bądź wiceminister sprawiedliwości - równoważyłby tam koncepcje Gowina i jego prawicowe oszołomstwo.
To tylko wstępne propozycje. Posłów RP w Sejmie jest 43. Są to ludzie doświadczeni i bezideowi więc nie będą premierowi bruździć.
Warunki też nie są wygórowanie: wystarczy zdjąć w Sejmie krzyż i jeszcze kilka pierdół i będą Tuskowi jedli z ręki...
Byłby to pierwszy, prawdziwie demokratyczny rzad w nowożytnej Europie. I to Tusk by nim kierował!


Komentarze
Pokaż komentarze