Mamy tradycję!
W 1939 roku cały naród składał się na karabiny maszynowe i czołgi, by dozbroić polskie wojsko. Pan prezydent Komorowski zapewnie taką formę finansowania miał na myśli, ogłaszając projekt Tarczy Antyrakietowej.
To są koszmarne pieniądze na badania i wdrożenie systemu - ale jest pomysł!
Wystarczy, by zwolennicy Narodowej Tarczy Antyrakierowej zaczęli zbierać aluminiowe puszki po weekendowych grillowaniach!
Można też zbierać po śmietnikach i nie tylko w Polsce! Przeciez mamy za granicami milionową polonię, której zależy, jak prezydentowi, na Tarczy.
Porzućmy spory!
Razem, młodzi przyjaciele. Każdy ze śmietnika przynosi minimum 20 puszek dziennie i za dwadzieścia lat będziemy mieli Tardze, która nas ochroni!
Do dzieła!
Prezydent chyba da przykład?
----------------------

Na zdjęciu Prezydent testuje prototyp antyrakietowej wyrzutni ręcznej z celownikiem optycznym


Komentarze
Pokaż komentarze