Długo było tak, że za czymś latałem. Koniecznym, nowym telefonem. Lepszym komputerem. Najnowszym modelem.
To, właściwie, nie jest problem. Problem tkwił w tym, że nie pozbywałem się tych poprzednich rzeczy. Bo może jeszcze kiedyś się przydadzą. Bo przecież mam coś tam zapisane, tu jakieś pliki. W efekcie zrobiło się tego trochę.
Lubię kupować rzeczy. Tym niemniej, wprowadziłem dla siebie pewne zasady. I tak, na przykład, niektóre rzeczy noszę tak długo, jak się da je nosić. Niektóre dokonują żywota trochę wcześniej, niektóre trochę później, niektóre przypadkiem. Jak na przykład to, że buty osikał mi jeden z naszych kotów. Niektóre jednak nie kończą, aczkolwiek - w jakiś sposób mi się nudzą.
Chcę dać im nowe życie. Nie chcę wyrzucać do śmieci i dokładać się do tego, żeby rosła góra odpadów, która już teraz sięga wysoko. Oddaję więc innym. Takim, którzy potrzebują. Takim, którzy chcą.
Czasami warto sprawić komuś przyjemność.
Noitkę można również obejrzeć w formie materiału w serwisie YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze