Coraz bardziej oczywiste wydaje się, że Tusk w poszukiwaniu sojuszników do uchwalenia ustawy o przesunięciu wieku emerytalnego wejdzie w koalicję z Ruchem Palikota. Przedwczoraj jego szef oświadczył, że Polacy powinni wyrzec się polskości, a obecni na sali jego kompani oraz członkowie SLD nie zaprotestowali; jedynie były prezydent Kwaśniewski coś tam zagdakał.
Nie pierwszy raz ci zaprzańcy mówią takie rzeczy, a jeden z obecnych na tym seminarium w ubiegłym roku w Parlamencie Europejskim nazwał na jego forum, wobec całej Europy, funkcjonariuszy polskiego ABW uzbrojonymi bandytami! (można by go zapytać: kim byli komunistyczni agenci i żołnierze przez 45 lat istnienia PRL).
Czy nie czas na to, by pozbawić wszystkich tych panów polskiego obywatelstwa i tej polskości, która tak im doskwiera, łącznie zresztą z obecnym premierem III RP, który, o dziwo, jeszcze nie doszlusował do tego towarzystwa ale, jak kiedyś oświadczył, zawsze także miał kłopoty z tymi "przywarami"? Nie bardzo chciałbym mieć takich rodaków; to, co oni reprezentują nazywa się paskudnie i zasługuje co najmniej na wygnanie, szczególnie, że im, jako naszym "wybrańcom" mamy prawo stawiać wyjątkowe wymagania.
A swoją drogą - jak ta polskość została skorodowana, w niecałe 70 lat po Powstaniu Warszawskim!
PS. Ktoś może zapytać: dlaczego jestem tak brutalny w moich propozycjach i co mnie do tego upoważnia?
Odpowiem: dla milionów moich Rodaków powrót do polskości, nawet tej ubogiej czy zdeprawowanej w wydaniu PRL-owskim), był chwilą szczęścia. Pamiętam obrazy z "Przedwiośnia", gdy ludzie powracający z Bolszewii całowali polską ziemię (nie tak jak pijaczyna, europoseł Siwiec, a wówczas przyboczny prezydenta Kwaśniewskiego, ziemię kaliską) ale też, jako spóźniony "repatriant" (r.1957) pamiętam, co przeżywała w trakcie repatriacji moja matka, po strasznych wojennych i powojennych przejściach, i pamiętam do dzisiaj zapach i smak polskiego chleba, którym w swoim domu (poniemieckim) gdzieś pod Mogilnem poczęstował nas mój wuj, Piotr.
Sądzę, że ci obecni zaprzańcy (Palikot i inni, łącznie z tzw. prof.Nałęczem) zasługują na takie potraktowanie, jakie było udziałem wszelkich wrogów "Polski Ludowej", od jej początku aż do samego końca. Jako chrześcijanin, wprawdzie niepraktykujący, proponuję, "w ramach litości dla zwierząt", jedynie pomóc im w pozbyciu się polskości, przynajmniej urzędowo-symbolicznej!
246
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze