"Szybko jednak poważnieje. - Nie chcę wrócić do Polski. Jasne, że jak widzę w telewizji mecz naszej reprezentacji, to skóra mi cierpnie, serce szybciej bije, a kciuki ściskam tak mocno, że aż dziwne, że paznokcie nie przebiją skóry. Mam jednak plan. Taki już na całe życie. Założyłem rodzinę, do Anglii ściągnąłem brata, któremu muszę pomóc. Niech mi ktoś powie, wytłumaczy: po co mam wracać? Jak żyć w tej Polsce? Za co? Irena Wrona zapewnia, że pogodziła się już z myślą, że jej rodzina rozbiła się na dwie: angielską i polską. - Jakoś zacisnę zęby i przetrwam święta. Wezmę się w garść, bo będę sobie powtarzać, że ich rozumiem. Mając ich lata, jako pielęgniarka też nie zostałabym w kraju - mówi."
Łkam i zaciskam zęby z bezsilności. Zaraz pójdę do łazienki i napluję na żółtą kąpielową kaczuszkę. Naostrzę szpadel i przygotuję fose przed domem. Kiedy kolbami nocą, psy pisiorów, załomocą - będę gotowy, tak mi dopomóż lenin i michnik.
Czy te czerwone barany naprawdę liczą na to, że społeczeństwo jest już tak otumanione iż 2 milionową głodową emigrację uzna za zasługę rocznych rządów PiSu? Czy nie jest czasem produkem złodziejstwa milerów, sztolcmanów, całej tej ubecko-pejsatej mafii z dyzmą balcerowiczem na czele?
22:53, wpisz , Siedem



Komentarze
Pokaż komentarze (2)