Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990
85
BLOG

Futbolowe wieści

Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990 Rozmaitości Obserwuj notkę 23

To, że za nami koniec sezonu w polskiej lidze, a także w europejskich, nie znaczy, że nie ma o czym pisać. Na chwilkę przed końcem towarzyskiego meczu, Polska przegrywa z RPA  0:1. Jedynym usprawiedliwieniem słabej postawy biało-czerwonych jest brak aklimatyzacji w Afryce. Chyba będziemy mieli z kadrą Leo Beenhakkera problemy, ale nie o tym chciałem pisać. Za nami pasjonujący sezon piłkarski, włączając też Champions League. A przed nami wyścig zbrojeń, czyli transfery.

 
Co do Wisły Kraków - mistrz Polski nie ma szans na zaistnienie w Europie, jeśli nie sięgnie głębiej do portfela. Okazało się, że Garguła nie wykuruje się do września. Wiśle potrzebny jest ktoś na lewą flankę obrony w ramach rywalizacji z Diazem i Brożkiem, ale też przydałby się stoper, po odejściu Clebera. Nie wspominam już o napastniku z prawdziwego zdarzenia. Nie mam pojęcia, kogo Wisła tak naprawdę kupi i czy w ogóle się na taki krok - przebudowy zespołu - zdecyduje. Paweł Brożek, według mnie, powinien już teraz wyjeżdżać za granicę i dalej się rozwijać, by nie popełnić błędu Żurawskiego, który co prawda przydał się Celticowi i sezon błyszczał, ale bardzo się Europą nie nacieszył. Napastnik Wisły powinien wziąć przykład z Błaszczykowskiego, czy Jelenia, gwiazd Borussi i Aj Auxerre.
 
W Europie będzie ciekawiej. Już wiadomo, że królem transferowego lata będzie wreszcie Real Madryt. Klub ze stolicy Hiszpanii wreszcie zrezygnował z holenderskiego zaciągu, który sukcesów na kontynencie nie zapewniał. Pojawił się Kaka, a kosztował ponoć ok. 65 mln euro. Piłkarz wart swojej ceny, o nierzeciętnych umiejętnościach technicznych i przeglądzie pola. Poza tym, nie należy do tępych gwiazdek showbiznesowych, przeliczających tylko miliony dolarów i reklamujących gołe torsy. Kaka prezentuje się też wzorowo poza boiskiem. Kogo jeszcze zakupi Perez? Wydaje się, że niemal pewne jest sprowadzenie Zlatana Ibrahimovića. Znakomity Szwed, strzelający bramki w najmniej spodziewanych momentach. To również jeden z najlepszych technicznie snajperów na naszym globie. Tylko, że z dyscypliną u niego niezbyt dobrze. Zlatan lubi gwiazdorzyć, dyktować warunki, oburzać się, kiedy trener go akurat zdejmuje z boiska. W Realu Madryt musiałby paru rzeczy się pozbyć ze swojego krewkiego charakteru. Cena? Około 70 mln euro. Jak dla mnie, mocna przesadzona, bo podobne koszty Królewscy ponieśli niegdyś za Zidane'a. Galacticos zarzucili sieci też na piłkarzy Valencii - Silve i Ville, gwiazdy Euro 2008. Raczej na pewno któregoś z nich uda się zakontraktować. Perez chce obu. W obliczu małego kryzysu finansowego "Nietoperzy", pieniądzę by się przydały. I jeden i drugi ponoć wyrazili już zgodę na grę w Realu. Pojawia się również sprawa Man Utd, a konkretnie Vidica i przede wszystkim - Cristiano Ronaldo. Za Serba Królewscy oferują 30 mln euro. Portugalska super-gwiazda będzie kosztować potencjalnych nabywców ok. 100 mln euro. Ponoć Real ugadany jest na ponad 80 mln. Z tym, że jak głosi wstępna umowa, zawarta pomiędzy poprzednim prezesem - Calderonem, a agentem piłkarza - jeśli madrycki klub nie zdecyduje się na kupno Ronaldo do końca czerwca, będzie musiał dopłacić ok. 35 mln euro kary. Dlatego Perez chce zgodzić się na warunki sir Alexa Fergusona. Prezes Realu otwarcie przyznał, że nie będzie czynił starań, by kupić wielkich Barcy - Iniestę i Messiego. Co ciekawe, Laporta już parę dni temu skrytykował poczynania Pereza, a to chyba oznacza lekką panikę prezesa Barcelony. Katalończycy szykują się do kupna Riberyego i Adebayora, odejść ma Eto'o.
 
Ale to Real będzie galaktyczny i i puchary wrócą tam, gdzie ich miejsce. Zapowiada się niezwykle ciekawe lato. W przyszłym sezonie uzbrojony Madryt, Barcelona, Chelsea i zapewne Inter, znowu staną do boju o prymat w futbolowym świecie. Nie zapominam też o Man City,  który ma astronomiczne pieniądze i może kupić każdego. Z tym, że nie każdy do klubu chce przyjść. I całe szczęście, bo Real Madryt nie miałby kogo kupować.
 

Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).  Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą. Grzegorz Wszołek Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Rozmaitości