Wrzawę zrobiło wczorajszego oświadczenie Niesiołowskiego, jakoby zbrodnia katyńska nie była ludobójstwem, natomiast nieco ciszej jest o tym, co 2 lata temu twierdził w tej kwestii. Pisząc poprzedni post, zakładałem, że polityk PO albo gra albo jest we własnym zdaniu przekonany, co potwierdzałyby zajadłe i nerwowe jak zwykle zarzuty pod adresem Dorna i Ujazdowskiego. Okazuje się, iż wybrał to pierwsze. Co już przykre - tylko po to, by wziąć czołowy udział w przepychance dot. historii.
PiS wykonało politycznie świetny manewr - ośmieszyło Niesiołowskiego, który nie ma jak się bronić. Bo nikt nie zaprzeczy, że 14 września 2007 roku Komisja Ustawodawcza Senatu przyjęła uchwałę na 68. rocznicę agresji ZSRR na Polskę, której autorem była PO. Niesiołowski wówczas bez żadnych wątpliwości uważał, że zbrodnia katyńska była ludobójczą. Wczoraj "wypuścił się" strasznie, a dzisiaj swoją nieciekawą sytuację pogrąża:
"Nie pamiętam tamtej uchwały. Nie mogę dyskutować o niej nie mając dwóch tekstów (uchwały sprzed dwóch lat i tej pisowskiej z dzisiaj) przed sobą. (...) Musiałbym zobaczyć jej kontekst"
Czy wicemarszałek Sejmu nie wie, które uchwały popiera? Nie chce mi się w to wierzyć. Przyszedł doskonały moment, by w PiS przywalić i pokazać, jak to partia rządząca chce dobrych stosunków z Rosją. Szkoda, że Niesiołowski dąży ku temu, wykorzystując historię. Bo o wiarygodności nie wspomnę.
PS. O sprawie jako pierwszy pisał Samotny.
PS 2. Niniejszym postem chciałem zakończyć sprawę Niesiołowskiego na moim blogu. Dawno chyba nie byliśmy świadkami takiego ściemniania, jakie zaserwował nam wicemarszałek Sejmu.
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka