Chyba wszyscy wiedzą, jaki mam stosunek do ludzi, związanych silnie z tzw. michnikowszczyzną. Jacek Żakowski nie tak dawno mnie zdziwił do tego stopnia, że przecierałem oczy ze zdziwienia, gdy upomniał na antenie Wołka i zagroził, iż nie będzie go już zapraszał do swoich programów. Pomyślałem - czy ten Pan się "nawrócił", czy co? Dzisiaj dostałem odpowiedź.
Chodzi o wywiad w Poranku Radia TOK FM z Witoldem Waszczykowskim, który niegdyś uczestniczył w negocjacjach ws. tarczy antyrakietowej w Polsce. Oczywiście to temat numer jeden po wczorajszym gorączkowym dniu i decyzji prezydenta Obamy. Ale zamiast rzeczowej dyskusji, na antenie wybuchła mała awantura. Zaczął wiceszef BBN, który dziękując za zaproszenie do studia, dodał, że dotąd Żakowski widział jego miejsce w prokuraturze. Dziennikarz nie skorzystał z okazji, by zamilknąć i wypalił:
"Mam nadzieję, że prokurator się jeszcze panem zajmie."
Właściwie na tym cytacie mógłbym zakończyć swój wpis, bo doskonale pokazuje zacietrzewienie i skrajny nie obiektywizm Żakowskiego. Widocznie ma on wciąż za złe Waszczykowskiemu krytykę działań Sikorskiego i Tuska ws. tarczy antyrakietowej, podkreślanie ich błędów, niedoświadczenia w prowadzeniu negocjacji itd. Obecny wiceszef BBN był wówczas wiceministrem spraw zagranicznych.
Dawno takiego programu i nawalanki nie widziałem, więc polecam do obejrzenia. Żakowski na koniec potrafił przeprosić Waszczykowskiego, ale zrobił to zupełnie "od niechcenia".
Co do samego sporu nt. tarczy, powiem krótko - od Amerykanów dostaliśmy, póki co, przysłowiowego "wała".
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka