Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990
73
BLOG

To do Ciebie, Lewaku !

Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990 Polityka Obserwuj notkę 66

W Polsce nie ma lewicy i Ty dobrze o tym wiesz. Jesteś taką wydmuszką, posługującą się hasłami tejże strony politycznej, a potrzebne Ci one do kręcenia lodów i kłamstwa. Dzięki temu doszedłeś w latach '90 do władzy, ale - nie martw się -  to Ci już nie grozi.

Wypunktuję Cię trochę, bo ostatnio znowu, drogi Lewaku, chcesz namieszać. Jesteś dla mnie jednostką tajemniczą, nieodgadnioną. Używasz argumentów, w których miłość i szacunek do drugiego człowieka przeplatają się z nienawiścią. W kwestiach etycznych - rajcuje Cię, kolego Lewaku, dyskusja nt. aborcji, eutanazji i in vitro. Masz trudnego przeciwnika, a nazywasz go prawicowym talibem. Ale w przeciwieństwie do niego, motasz się od ściany do ściany. Masz buzię pełną grazesów w każdym przypadku. Mówisz - popieram zabiegi in vitro. Dla wszystkich, bez ograniczeń! Dlaczego? Bo dziecko to owoc miłości i chcę dać szczęście rodzinom. A co już mówisz, drogi Lewaku, w wypadku aborcji, której jesteś zwolennikiem na "widzimisię" (jak kto woli - na żądanie)? Przecież kobieta ma prawo decydować o własnym ciele; to tylko nędzny zarodek a nie dziecko: nie myśli, nie czuje, nie płacze. Pomijam to, że sam, drogi Lewaku w takim beznadziejnym stanie byłeś, ale w takim razie po co chcesz uszczęśliwiać zarodkami zabiegiem in vitro? A do całej papki, jaką sobie uroiłeś, dochodzi eutanazja. Brniesz do selekcji, do momentu, gdzie nie natura a czyjaś subiektywna ocena będzie wyrocznią dla istnienia. Inaczej mówiąc - chcesz się cudzym kosztem po prostu bawić. Jakież to piękne, optować jednocześnie za: dawaniem życia (in vitro), uśmierceniem (aborcja) i jeszcze raz uśmierceniem (eutanazja). Współczuję Ci miszmaszu w głowie, drogi Lewaku.

W sprawach politycznych nie jesteś lepszy niż to, co powyższe. Dzisiaj chełpisz się wolnością i demokracją, przy każdej stosownej okazji powtarzasz, jak to walczyliście - Wy, lewaki - o te wartości i obalenie komunizmu. I tutaj wychodzi całe Twoje zakłamanie, drogi Lewaku. Przez tyle lat siedziałeś w ławach jedynie słusznej partii (zapożyczając zwrot od Jarosława Kaczyńskiego - stałeś po stronie ZOMO), demokracja Ci była obca, podobnie jak suwerenność. Byłeś komunistą pełną gębą, wprowadzającym bez drżenia ręki socjalizm, wsparty machiną aparatu przymusu. Przez tyle lat szkodziłeś Polsce, a po 1989r. stałeś się w dodatku otwartym hipokrytą. Nigdy za tamten stan rzeczy nie przeprosiłeś. Ba, nawet do dzisiaj popierasz stan wojenny, wprowadzony przez Jaruzelskiego, chociaż kolejni historycy obalają Twoje teorie.

Społeczeństwo? A czy Ciebie ono w ogóle obchodzi? Zamiast wdrażać w latach '90 program, który zniósłby różnice społeczne, wprowadziłby  sprawiedliwość i poszanowanie dla mniejszości (wydawało mi się zawsze, że to sprawa jednostki), wolałeś zająć się przekrętami. Afera goniła aferę w Twoim przypadku - a to bratanie się z Rywinem chociażby. Dzisiaj znowu musisz udawać chojraka. A gdzie byłeś, gdy bojówkarze Zubrzyckiego rozprawiali się z kupcami KDT? Mówisz - liczy się tylko prawo, oni się z niego nie wywiązali, więc można ich po mordzie bić. A wydaje się, że lewica dba o interesy biednych ludzi, tym bardziej, kiedy prawo naginają obie strony. Ciebie tam nie było, bo jesteś po prostu Lewakiem. Dzisiaj tyle opowiadasz o morderstwie PiS na Blidzie, takiś odważny. Problem w tym, Lewaku, że wycierasz sobie gębę byłą koleżanką. Bo sam masz udział w tym procederze - obracałeś się w tym środowisku i wiedziałeś, z kim zadaje się Blida. I jakie to może mieć dla niej konsekwencje. A nie zrobiłeś nic. Zupełnie nic. Dzisiaj próbujesz wmówić, w świetle kolejnych rozpadających się jak domek z kart zarzutów, że to PiS zamordował Ci koleżankę. Nie byłeś taki troskliwy przed jej śmiercią. Nie możesz, drogi Lewaku, pojąć, że Blida zastrzeliła się sama. Być może masz z tego powodu wyrzuty sumienia i dlatego upolityczniłeś nawet jej pogrzeb?

Dobrze o tym wiesz, że w Polsce nie było nigdy prawdziwej lewicy. Ludzie się na was poznali i dlatego otrzymujecie w wyborach ochłapy. Pozostał wam przede wszystkim twardy, komunistyczny elektorat. Ale z nim niczego już nie osiągnięcie. Drogi Lewaku, pogódź się z tym, że do władzy już nie wrócisz. Z takim kociokwikiem poglądowym chcą Cię tylko Ci, którym żyło się dobrze w latach '90.

Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).  Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą. Grzegorz Wszołek Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (66)

Inne tematy w dziale Polityka