Wiele się mówi o przeszłości Romana Polańskiego i w te tony uderza dzisiaj także brukowiec. Niestety, pogoń za newsem oznacza totalne nie liczenie się z drugim człowiekiem i prywatnością. Tak jest w przypadku Pawła Kowala i jego brata.
Zastanawiałem się przez chwilę, czy w ogóle pisać ten tekst, ale jako że nie po raz pierwszy widzę jak media grzebią w życiu rodzinnym polityka (powiedziałbym, że dość intymnym, mimo wszystko), zdecydowałem się powiedzieć głośno, co o tym myślę. Nie wiem, co ten artykuł ma na celu - ukazać brata Pawła Kowala jako złego pedofila, polityka - troskliwego brata, czy właśnie upiec kilka pieczeni na jednym ogniu i europosłowi PiS zaszkodzić.
Nie wierzę, by sprawa Grzegorza K., który uprawiał seks z 14-letnim chłopcem, była nieznana w środowisku dziennikarskim. Ale jak widać, dotąd każdy trzymał jakiś poziom i miał wyznaczone standardy - nie będziemy robić przypadkiem przykrości, bo temat śliski, zajmiemy się poważnymi problemami czy polityką. "Super Express" wybrał właśnie kompletną bezmyślność w imię klikalności i sprzedanych gazetek. Oto news: Brat Pawła Kowala był pedofilem!
Byłem przekonany - poziom naszych mediów osiąga stan palikotyzacji. Nie wiedziałem, że aż tak zaawansowanej. Czasami naprawdę lepiej, by dziennikarze zamilkli. Bo w pościgu za newsem robią komuś przykrość. Z odczuciami tych, o których piszą, już się nie liczą. Żenada.
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/wspieram-mojego-brata-pedofila_112108.html
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka