Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990
49
BLOG

Stało się

Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990 Polityka Obserwuj notkę 60

Drzewiecki podał się do dymisji i premier ją przyjął. To, co powinno stać się najlepiej w sierpniu albo najpóźniej przed weekendem, nastąpiło dzisiaj. Chlebowski i minister sportu to nie jedyne problemy wizerunkowe Platformy Obywatelskiej, bowiem właśnie rusza proces Sawickiej.

Donald Tusk jeszcze w sobotę twierdził, że ma do Drzewieckiego pełne zaufanie i wierzy w jego uczciwość, bo przecież znają się bardzo dobrze od wielu lat. W wygłoszeniu takiej deklaracji nie przeszkodziła premierowi konferencja prasowa, na której minister sportu się wyjątkowo ośmieszył, co już przesądzało jego los. Pytanie o następcę nie jest najważniejsze. Polska polityka potrzebuje odtajnienia wszystkich wątków afery hazardowej tak, by Ci, którzy grali nieczysto, pożegnali się przynajmniej z życiem publicznym, o dalszych krokach - jeśli sprawa miałaby znamiona korupcyjne - nie wspomnę. Wracając do sobotniego wątku - premier doskonale wie, że briefeng po konferencji Mira był niewypałem. Nie przyjmuje się dymisji od kogoś, komu się ufa. A cała Polska widziała, iż nie można wierzyć Drzewieckiemu. Tusk na tym ogromnie straci. Podobnie jak na krucjacie na Kamińskim.

Już się mówi, jakoby z rządu mieli wylecieć Czuma i Szejnfeld. Ewidentnie premier chce poświęcić swoich kolegów dla prezydentury. Przynajmniej co do ministra sprawiedliwości mógł to zrobić szybciej. Chociaż niewykluczone, że Czuma zostanie, bo Platformie trudno będzie obsadzić ministerstwo sprawiedliwości kimś "niezależnym".

Późne decyzje i przemyślenia premiera są wynikiem sondaży, wedle których Polacy dostrzegają krętactwa nie tylko ministrów i polityków PO, ale też szefa rządu. Trudno jednak przewidzieć, jak bardzo zmienią się nastroje społeczne i poparcie dla partii politycznych. Dlatego sądzę, że ekipa Tuska zrobi wszystko, by uniemożliwić powołanie komisji śledczej ds. afery hazardowej. A wydaje się być ona niezbędna, by cała sprawa nie została przez media zapomniana, a przez polityków - zamieciona pod dywan.

Spuszczę zasłonę milczenia za to na wynurzenia Beaty Sawickiej, którą agent Tomek całował i wywijał nią na parkiecie. Po komedii w Sejmie sprzed dwóch lat, kiedy to posłanka aktorsko zemdlała z łzami w oczach, nie uwierzę w żadne jej słowo. A nawet kiedy przyznaje się tylko do "części" stawianych zarzutów to znaczy, że CBA jest instytucją potrzebną. Politycy łapówkogenni mają właśnie mdleć w obliczu konsekwencji.

Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).  Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą. Grzegorz Wszołek Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (60)

Inne tematy w dziale Polityka