Kalendarium Jacka Cichockiego, sekretarza Kolegium ds. Służb Specjalnych:
19 sierpnia: Premier spotyka się z ministrem sportu i turystyki Mirosławem Drzewieckim
(MD), prosząc o wyjaśnienie zmiany jego stanowiska w sprawie dopłat w trakcie pracy nad
ustawą.
A teraz fragment ze znakomitej konferencji ministra Drzewieckiego, 26 września:
Dariusz Bohatkiewicz: Kiedy pierwszy raz w tej sprawie spotkał się pan z premierem (...)
Schetyna dopiero dzisiaj, wedle doniesień "Rzepy", potwierdził tą informację. Cichocki w opracowanym kalendarium fakt ten zataił. W sprawie afery hazardowej czy stoczniowej nie ma przypadków. Opinia publiczna wplątała się częściowo w narrację PO, jakoby Kamiński użył służby specjalnej do niszczenia partii rządzącej, że zastawił na nich "pułapkę" (argument-cep upadł dopiero, gdy ukazała się informacja o tzw. Tarczy Antykorupcyjnej ws. stoczniowej). A w ogóle nic złego Chlebowski i Drzewiecki nie robili, po prostu byli za słabi by powiedzieć "nie". A Cichocki, który przemilczał bardzo ważny wątek rozmowy Drzewieckiego, Tuska i Schetyny? Czy to też przypadek, czy ewidentne krycie?
Były minister spraw wewnętrznych i administracji, który kłamał również na temat spotkań z Sobiesiakiem, dzisiaj jest szefem klubu PO. Nie sądzę, by to była postać o lepszych standardach, aniżeli Chlebowski. W poruszonej sprawie Antoni Macierewicz złożył doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa do prokuratury na Cichockiego. Dla Platformy Obywatelskiej grunt staje się coraz bardziej śliski.
http://www.kprm.gov.pl/templates/admin/userfiles/files/10862_Kalendarium.pdf
http://glos.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1579&Itemid=76


Komentarze
Pokaż komentarze (128)