Mariusz Kamiński: Nikt nigdy do CBA nie zwrócił się o objęcie kontrolą tego przetargu. Miałem informację, że stoczniami zajmuje się ABW.
Aleksander Grad:Jak usłyszałem wypowiedź szefa CBA, mało z krzesła nie spadłem. Kamiński kłamie. Sprzedaż stoczni była jedną z 79 prywatyzacji objętych ochroną służb. W tych działaniach brało udział również CBA.
Notatka Cichockiego z 21 października 2008r.: Zadania będą realizowane przez ABW, SKW i CBA we współpracy instytucjonalnej a właściwymi resortami i podległymi im jednostkami organizacyjnymi oraz wsparciu AW i SWW.
Żadnych konkretów na temat stoczni, mowa jest natomiast o "wyselekcjonowaniu" 161 procedur zamówień publicznych oraz 79 podmiotach, przeznaczonych do prywatyzacji.
Notatka Cichockiego z 1 grudnia 2008r.: (...) wyselekcjonowano 230 procedur zamówień publicznych oraz podmiotów przeznaczonych do prywatyzacji(...)
Problem pojawia się ogromny przy tej notatce, gdyż na ten dzień nie było mowy o żadnym przetargu na stocznie, który zaczął się kilka miesięcy później.
Przytoczyłem fragmenty "walki o prawdę na słowo" w sprawie Tarczy Antykorupcyjnej i dwie najważniejsze notatki, którymi podniecały się media. Dzięki podsyłanym kwitom przez rząd, "Dziennik" kilka dni upajał się zwycięstwem nad Kamińskim. Dziennikarze pominęli jednak dwa ważne aspekty, które w salonie 24 już padały - CBA nie może zajmować się działalnością kontrwywiadowczą, a 1 grudnia 2008r. nie było mowy o jakimkolwiek przetargu na stocznie. Robert Zieliński tryumfował na twitterze, że Kataryna "zaliczyła katastrofę", poświęcając mu chwilę w tych sprawach. Kto zaliczył ów katastrofę?
Sławomir Nowak dzisiaj: Tarcza rzeczywiście nie ma charakteru sformalizowanego projektu. Jest ona porozumieniem, poleceniem premiera, które zostało złożone służbom specjalnym.
Nagle Platforma Obywatelska została przyciśnięta do muru przez skargę AKOP do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego 17 września. Członkowie organizacji domagali się, by Donald Tusk pokazał dokumenty, które jasno mówią o projekcie i założeniach, a także harmonogramie spotkań ministrów w tej sprawie. I dostali póki co...guzik. Pierwsze pismo do KPRM zostało wysłane przez Antykorupcyjną Koalicję Organizacji Pozarządowych 27 kwietnia 2009r. Jedyny konkret, jaką uzyskała, to banał z notatki Cichockiego z 21 października 2008r.,o 161 procedurach zamówień publicznych oraz 79 podmiotach przeznaczonych do prywatyzacji, objętych tajemniczą "tarczą".
Dlaczego rząd nie chce pokazać kwitów, w których byłoby napisane czarno na białym: prywatyzacje Stoczni Gdynia i Gdańsk są objęte programem "tarczy antykorupcyjnej". Ale jeżeli to wszystko jest tylko "porozumieniem", a nazwa - jak mówią członkowie AKOP - jest fikcją, to o czym my tu mówimy. Robertowi Zielińskiemu zapewne pospuł się humor, gdy na stronie dziennik.pl pojawił się news okraszony tytułem: "Tarcza antykorupcyjna to tylko pusta nazwa?".
PS. Mam pytanie do lepiej poinformowanych - czy którekolwiek medium, poza TVP INFO, zajęło się majową korespondencją Karpiniuka z rzeszowską prokuraturą ws. postawienia zarzutów Kamińskiemu?
Notatka Cichockiego z 21 października 2008r.
Pismo Cichockiego z 1 grudnia 2008r.
List AKOP do premiera ws. "tarczy antykorupcyjnej", 27 kwietnia 2009r.
Skarga AKOP na premiera do WSA w Warszawie, 16 września 2009r.
Piękny tytuł w "Dzienniku", pewność dziennikarzy znika
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka