Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990
89
BLOG

PiS chce realnie wrócić do władzy

Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990 Polityka Obserwuj notkę 82

Szykuje się powstanie czegoś podobnego do "gabinetu cieni", czegoś co funkcjonuje w wielu krajach demokratycznych. Na porządku dziennym winno być to, że gdy jedni rządzą, inni w opozycji przygotowują się do objęcia steru w państwie w przyszłości. Dobrze, iż wreszcie zrozumiał to Jarosław Kaczyński.

Co by tu nie mówić - przy tak katastrofalnych rządach PO i PSL, PiS jest rozczarowującą opozycją, znajdującą się "na cenzurowanym" w mediach z wiadomych względów. Każda, najdrobniejsza wpadka członka partii Kaczyńskiego wyolbrzymiana jest do roli afery, niemal takich, jak obecnego gabinetu. Zdecydowanie za dużo było zwalania winy na media (chociaż oczywistym faktem jest ich niechęć do PiS i działania manipulacyjne), za dużo głupich kłótni i oddawania pola rywalowi. Dzisiaj przyszedł czas na realne działanie. Właśnie, dopiero teraz. Przez dwa lata Kaczyński starał się (a przynajmniej powinien) o elektorat niezdecydowany, dzisiaj nastawia się na młodzież, która hurtem, nie znając nawet założeń programowych swojej ulubionej partii, zagłosowała na PO - ich wybór. PiS nigdy nie wróci do władzy, jeśli będzie postrzegane przez większość społeczeństwa jako agresywna partia, nie mająca nic do zaoferowania poza nieustanną walką - stereotyp już się u większości społeczeństwa utarł, chociaż nieprawdziwy. Ale przez dwa ostatnie lata PiS chodziło tak, jak mu Platforma Obywatelska zagra, jaką puści narrację. Nadeszły wreszcie afery, czyli to, co zwykle rozwala każdy gabinet. PiS nie wykorzystał tego czasu do końca, co jest powinnością opozycji. Trzeba jednak partii Kaczyńskiego oddać, że wybór Wassermanna do komisji śledczej ws. afery hazardowej może okazać się znakomity.

W każdym razie przyszedł czas realnych działań, bo jak nie dzisiaj, to kiedy? Powstanie wobec tego Zespół Pracy Państwowej, coś na wzór "gabinetu cieni". Kaczyński słusznie nie chce tego przedsięwzięcia tak nazywać, bo kojarzyć musi się fatalnie. Kiedy rządził PiS, to Platforma Obywatelska zabłysnęła PR-em i wymyśliła gabinet, który przez ówczesnego premiera Marcinkiewicza został nazwany "ceniasami". Po której stronie ta postać teraz stoi, to już inna sprawa. W każdym razie nie dowiedziałem się niczego, co ówczesny "pre-rząd" zdziałał, jakie projekty ustaw przygotował, jak nadzorował pracę odpowiednich ministrów. Efekty tego mamy dzisiaj, wystarczy spojrzeć na to, co się dzieje w polityce.

Jarosław Kaczyński późno bo późno, ale wyciągnął wnioski. Utworzy zespół, nadzorujący obecny gabinet i będzie współpracował z ekspertami, by lepiej przygotować się do rządzenia. Myślę, że wszyscy powinniśmy za tę inicjatywę trzymać kciuki, bowiem opozycja, która prezentuje dewizę: im gorzej dla Polski, tym lepiej, z góry jest skazana na przegraną i nic dobrego dla Polski nie wnosi. Czy PiS wróci do władzy, to już inna sprawa. W normalnych warunkach, przy skali afer i kompromitacji rządu, mętnych tłumaczeń, największa partia opozycyjna miałaby na to ogromne szanse. Ale w naszej polityce, gdzie liczy się PR i zapowiedź wszystkiego dobrego dla wszystkich, jest bardzo trudne. Szczególnie, gdy działają odpowiednie służby, media i nastawienie ludzi - byle nie Kaczyńscy. Tylko takimi działaniami jak ów zespół, PiS będzie mogło realnie myśleć o pokonaniu PO. Również dzięki temu, że partia Tuska sama się podkłada.

Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).  Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą. Grzegorz Wszołek Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (82)

Inne tematy w dziale Polityka