Donald Tusk zwlekał z decyzją, czy podjąć jakiekolwiek kroki w stosunku do kierownictwa ABW. Przypomnę, że pełnomocnik Mąki uzyskał zgodę od prokuratury na włączenie do akt sprawy cywilnej przeciwko Gmyzowi podsłuchów z rozmów prywatnych Sumlińskiego, a przy okazji Rymanowskiego i Gmyza. W tej sprawie "na drutach" był również Sylwester Latkowski.
Prokuratura Krajowa ws. udostępnienia stenogramów z rozmów prywatnych dziennikarzy pełnomocnikowi wiceszefa ABW, Jacka Mąki: Żaden z przepisów nie został złamany, wszelkich procedur dopełniono, a na podobne wnioski odpowiadamy zazwyczaj pozytywnie.
Wojciech Sumliński:To oznacza, że rejestrowano także to, o czym rozmawiałem z moim adwokatem.
Prof. Kruszyński:Tego rodzaju rozmowy są objęte szczególną ochroną. Nikt nie ma prawa ich rejestrować. Przecież decyzję o ujawnieniu tajemnicy dziennikarskiej może podjąć tylko sąd, a nie prokurator, jak w tym przypadku. Tłumaczenia ABW w tej sprawie są niedorzeczne.
Prof. Filar: Zezwolenie na podsłuch wydaje się na osobę, a nie na telefon. Jeśli więc funkcjonariusze ABW zorientowali się, że z jego telefonu rozmawiają inne osoby, powinni natychmiast przestać rejestrację. Jeśli natomiast nie przestali nagrywać, później materiały te powinny zostać bezwzględnie zniszczone, ponieważ nie mają żadnego związku ze sprawą. A już skandalem i złamaniem prawa jest wykorzystanie ich w innej sprawie, a do tego cywilnej.
Niemal pewne jest, że Sumliński ma rację. ABW podsłuchiwało rozmowy dziennikarza ze swoim adwokatem, dzięki czemu znało jego linię obrony. To prokuratura zezwoliła pełnomocnikowi Mąki na odtajnienie i przekazanie stenogramów z rozmów prywatnych. Dlatego nie dziwi mnie, że nie widzi w tym fakcie nic nagannego. Co ciekawe, wiceszef ABW tak oto się tłumaczył przed paroma dniami:
Mąka: Nie wiedziałem, co prokuratura przekazała pełnomocnikowi.
Mąka chciał wiedzieć, czy w podsłuchanych rozmowach znajdzie się wzmianka o pomocy dla Sumlińskiego w pisaniu listu otwartego do mediów przez Gmyza. A niektóre ich fragmenty zawierają dramatyczny dialog podejrzanego dziennikarza z ojcem. Prokuratura chce nam wmówić, że taka wzmianka ma związek ze sprawą...tekstu Gmyza sprzed roku i rzekomego zniesławienia wiceszefa ABW. Tylko naiwny może uwierzyć, iż Mąka nic nie wiedział o działaniach pełnomocnika. Zresztą - próbował zrzucić z siebie odpowiedzialność, jak by czuł, że to wszystko pachnie kolejną aferą.
Ciekawi mnie, czy Tusk puści w niepamięć m.in. te słowa sprzed 9 dni, wszak wedle prokuratury nic złego się nie stało:
Tusk: Mam wrażenie, że są instytucje, albo osoby w Polsce, które zajmują się zakładaniem podsłuchów, zupełnie nie tam gdzie trzeba i nie temu, komu trzeba.
Premier odważył się lekko podnieść głos na ABW i Mąkę, bo właśnie ta instytucja była w ostatnich czasach krytykowana za aferę podsłuchową. Decyzja prokuratury ustawia jednak Tuska do pionu i żadnych dymisji nie będzie. Kolejnych słów, wskazujących na jakąkolwiek krytykę w postępowaniu szefostwa ABW, również. Szef rządu swego czasu zapowiadał też wzmożoną kontrolę procedury zakładania podsłuchów. Dzisiaj nie ma ku temu powodów, by realizować "obietnicę".
Prokuratura już szykuje akt oskarżenia przeciwko Sumlińskiemu, którego część linii obrony musieli poznać ludzie służb. Nie przekonuje mnie twierdzenie, że na ponad 100 próśb takich jak pełnomocnika Mąki, nie spełniono bodaj trzech w latach 2007-2009. Świadczy to tylko o zgubnych działaniach prokuratury. Ciekawi mnie, czy więcej podsłuchów prywatnych takiego kalibru zostało odtajnionych i przekazanych na potrzeby procesów cywilnych.
Odnośnie środowiska dziennikarzy brakuje mi słów. Gdyby tylko zastępca Kamińskiego wysmażył taki kotlet Żakowskiemu albo Wołkowi, nasza elita medialna zbierałaby podpisy pod listem w obronie atakowanego przez reżimową służbę kolegi.
http://wprost.pl/ar/176393/Dlaczego-Tusk-nie-odwolal-Maki/
http://wyborcza.pl/1,75478,7175876,Maka__nie_wiedzialem_co_prokuratura_przekazala_adwokatowi.html
http://wyborcza.pl/1,75478,7161014,Tusk_o_podsluchach__Za_duzo__za_latwo.html
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka